MÓWCIE PACIERZE"Mówcie pacierze! - krzyczy prostota - I ja to słyszę, i ja tak wierzę, Duchy karczemnej tworem gawiedzi, (A.Mickiewicz, Romantyczność”) Pokolenie XXI wieku – pokolenie, które pacierze odsyła do lamusa, a na tron usadawia szkiełko i oko. I co? Zabroni mu kto czegokolwiek? Posadzi do kryminału? Z Pewnością, nie. Jednak zawsze można zasiać ziarno niepokoju, ba! Nawet trzeba! Pan Jezus dziś zapowiada swoim Apostołom, że czas Krzyża jest tuż, tuż. Oni, jak to z facetami bywa, nie rozrzewnili się, nie wpychali się Nauczycielowi w ramiona, poklepując Go po plechach w geście przyjacielskiego pożegnania. Zajęli się tym, co panowie lubią chyba najbardziej: bitwą o stołki. Ludzka to rzecz, a ktoś musi być na przedzie, by inni sobie po nogach nie deptali i nie przefasonowali sobie buziek. W tej materii nic się nie zmieniło po dziś dzień. I zostawmy to. Na kiedy indziej… Chcę się zatrzymać przy temacie śmierci. Zabiera się dzieciom możliwość uczestniczenia w istotnym elemencie ludzkiego bytowania, w śmierci swoich bliskich. Tym samym okalecza się je, bo jak inaczej nazwać taki stan, kiedy pompuje się w dziecko „życie na maxa”: wystawne chrzciny i komunie święte, przebogate prezenty, wypasione komórki, ekskluzywne wakacje, itd. Itp. Etc – natomiast pozbawiając swoje pociechy gotowości i zdolności do pokonywania trudów życia. Ile razy zdarza się, że owo „życie na maxa” nie pozwoliło na przygotowanie zapisów testamentalnych, nie poprowadziło do zgody braterskiej kiedyś tam zerwanej, do stanięcia w prawdzie przed zdradzanym małżonkiem, czy pomówionym kolegą/koleżanką z pracy, czy podwórka. Ludzie kochani! Pozwalajcie Bogu działać również i w śmierci Waszej, Waszych bliskich. On jest Panem życia i śmierci a wobec tego z obu tych stanów może i chce wyprowadzić najlepsze z możliwych dóbr, jakim dla nas, wierzących jest zmartwychwstanie, zaś dla tych poszukujących, czy nawet negujących Boga – tak zwany święty spokój. Dla tych ostatnich właśnie, kieruję ostatnie wersy tego wpisu. Wersy nie pochodzące z czasem nie interesującej nas zupełnie Biblii. Słowa te, podobnie jak wstęp, napisał nasz wieszcz narodowy: "Martwe znasz prawdy, nieznane dla ludu, ks. Marek Radomski |
|
MIŁOŚĆ WERYFIKUJECzłowiek pragnie w życiu kimś być i coś w w tym życiu osiągnąć. To jest naturalne i zrozumiałe, bo wpisane w naszą ludzką naturę. Apostołowie jednak posprzeczali się między sobą o to, kto z nich jest największy. Tak jak zawsze gdy człowiek walczy o władzę . Wielkość apostołów szybko została zweryfikowana i prysła jak bańka mydlana wtedy, kiedy jezus ich potrzebował w czasie swojej męki i śmierci. Na szczęście miłość weryfikuje naszą wielkość, ukazując, że nikt z nas nie jest mały czy wielki. Każdy z nas jest poprostu inny ze swoimi blaskami i cieniami, z silnymi i słąbymi stronami. Każdy z nas jest inny, ale w oczach Jezusa, każdy jest umiłowany i drogi. Człowiek, który nie odkrył swej wartości musi „krzyczeć”, że jest wielki. A kto odkrył swoją wartość i to jak jest kochany każdego dnia dziękuje Bogu za dar miłości. Ks. Wojciech Paszko |
|
O PEWNEJ NAUCZYCIELCE BOŻYCH TAJEMNICKto przyjmuje jedno z tych dzieci w imię moje, Mnie przyjmuje; a kto Mnie przyjmuje, nie przyjmuje Mnie, lecz Tego, który Mnie posłał.
Odwiedziłem niedawno znajome małżeństwo , które wychowuje czteroletnią córkę. Tego dnia u dziewczynki były koleżanki oraz koledzy. W czasie wspólnej zabawy zdarzyło się jednak coś smutnego. Otóż mała gospodyni nie potrafiła zapanować nad swoja fizjologią i zmoczyła się. Wstydziła się bardzo tego, jednakże jej goście wykorzystując sytuację zaczęli drwić z niej i w ten sposób bardzo ją upokorzyli do tego stopnia, że czuła się odrzucona przez cały świat. Myślę, że w czasie wspomnianej wizyty zrozumiałem coś z Bożego patrzenia na ludzką słabość i niedojrzałość. Wtedy, gdy niemiłosierne dzieci śmiały się ze swojej upokorzonej koleżanki, jej matka wpierw zakazała gościom takiego zachowania, a później przytuliła swą zapłakaną córeczkę i pokazała, że kocha ją nawet w tak wstydliwej sytuacji. Tamtego popołudnia matka upokorzonej dziewczynki stała się dla mnie nauczycielką Bożych tajemnic. ks. Jacek Socha |
|
|
|