WIARANierozerwalnie z cudami czynionymi przez Jezusa związana jest wiara. To wiara osoby, której cud dotyczy lub tej, która czyni siebie wysłannikiem. Zewnętrznie pierwszym planem opisanych wydarzeń jest uzdrowienie kobiety oraz wskrzeszenie córki Jaira. Te cuda, choć widoczne, maja ustąpić temu, co niewidoczne. To wiara otwiera serce na to, aby zobaczyć w Jezusie nie tyle uzdrowiciela, co Zbawiciela, który uzdrawia. I chce zaprosić do przyjaźni z sobą. Cud jest Bożym działaniem, wiara aktem człowieka. Ona w postawie bohaterów dzisiejszej Ewangelii wyraża się przez znaki. Jair upada do nóg i prosi usilnie. Kobieta cierpiąca na krwotok chce dotknąć się szaty Jezusa, dyskretnie, bez zwracania uwagi. Oboje otrzymują to, o co prosili. Mogą stanowić przykład świadectwa wiary. W różnych sytuacjach życia stając wobec innych, często też bliskich sobie osób, możemy naszą wiarę wyrażać na różne sposoby. Niekiedy bardzo subtelnie, będąc obecnym w przestrzeni milczenia i refleksji. Są jednak i takie sytuacje, kiedy trzeba zdecydowanie przemówić, narażając się nawet na śmieszność i wzgardę. Nigdy jednak nie zagłuszyć w sobie słów Jezusa, pełnych otuchy i nadziei: „Nie bój się, wierz tylko”. ks. Andrzej Leszczyński |
|
JEZUS JEST ŻYCIEMŻycie to radość, piękno. Życie to poczucie zmiany, ruchu, ciągły zachwyt otrzymanym darem. Życie to piękny bilet wygrany na loterii, który może przynieść wiele dobra. Jezus wskazuje, że prawdziwe życie jest tylko w Nim. Poza tym Życiem nie ma innego, bo wszystko, co człowiek zdobywa, to jedynie namiastki prawdziwego życia, tego, którym obdarza Jezus. Ten dar nie kończy się jedynie na skończoności ludzkiego życia, ale trwa nadal, choć "rozpadnie się dom doczesnej pielgrzymki". Można spotkać ludzi, którzy po radykalnym nawróceniu lub po ważnym wydarzeniu swojego życia mówią, że otrzymali nową szansę. Budzi się w nich nadzieja, której do tej pory w sobie nie mieli. Sensem życia człowieka jest nadzieja sprawiająca, że chce się żyć. Każdy z nas przeżywa podobne sytuacje w codziennym życiu. Nagle okazuje się, że budowane przez nas życie, nasze plany i nadzieje, legły w gruzy. Wtedy w serce wciska się poczucie beznadziejności, smutku i bólu. Jezus jednak pokazuje, że to wszystko oddane Jemu nie okazuje się wysiłkiem i czasem zmarnowanym. On bowiem, jako Sens, potrafi to wszystko przemienić. Jak mówi pewne powiedzenie: "Bóg pisze prosto po krzywych liniach ludzkiego życia". Potrafi także pisać prosto po krzywych liniach mojego życia. Sens odnaleziony w Jezusie Chrystusie i wydarzenia codziennego życia, nawet bardzo trudne, ale przeżywane w duchu ewangelicznym, pozwalają wyrabiać wytrwałość, cnotę i żyć nadzieją, którą każdy z nas otrzymał na chrzcie świętym. Najpierw nadzieją zwycięstwa dobra nad złem w życiu doczesny, a następnie nadzieją życia wiecznego po zakończeniu ziemskiej pielgrzymki. ks. Andrzej Dańczak |
|
|
|