PARADOKSYBoże Narodzenie to noc paradoksów, zaskoczenia i zdziwienia. Oto wszechmocny Bóg przychodzi na świat w osobie Dzieciątka Jezus. Ono wyciąga ręce do każdego z nas, potrzebując opieki i przytulenia. Role między Stwórcą a stworzeniem jakby się odwracają. To wszystko po to, by każdy człowiek nie musiał bać się Boga. By zaprosił Go do swojego życia, zaufał Mu i dał się poprowadzić drogą wyznaczoną przez Boga. A jaka jest wspólna dla wszystkich ludzi prawda Bożego powołania? To świadomość Bożego dziecięctwa. Jestem Bożym dzieckiem, umiłowanym i wybranym przez Niego zanim jeszcze pojawiłem się na świecie. Miłość, którą obdarza mnie Bóg jest odwieczna, nigdy się nie kończy. Do takiego Boga mogę przyjść i takiemu Bogu pozwolić się zaskoczyć. Potrzeba tylko śmiałości i spontaniczności dziecka, które wobec Dzieciątka Jezus staje ze zdziwieniem i zachwytem. ks. Andrzej Leszczyński |
||
"Na początku było Słowo"Grecki wyraz "logos" oznacza nie tylko słowo ale mądrość wiedzę czy naukę. Wczytując się w slowa Ewangelii św. Jana dostrzec możemy głęboka wiarę w fakt, że Narodzony Bóg Człowiek Jezus Chrystus nie przychodzi do nas aby wyzwolić współczucie ale przynosi swoja mądrość naukę. Czy pochylając sie nad tajemnicą narodzenia Jezusa nie dostrzegam w tle dramatu dramatu Ogrodu Oliwnego zwieńczonym Golgotą? Nie możemy infantylizować swojej religijności przez zatrzymanie się na klimatem szopy betlejemskiej gdyż Chrystus przychodzi do nas aby zbawić a zbawienie nasze dokonuje się przez naszą wiarę a więc przyjęcie Jezusa jako swego Pana i Przyjeciela za którego oddam życie! Fanatyzm!? Może tak! Ale dla nie których będących w mniejszości otumanionych przez "salonowców". Wiara powinna być żywa, nie mogę być biernym obserwatorem życia i nauki Pana. ks. Jarosław E. Piotrowski |
||
| Jeżeli chcesz nas ubogacić swoim rozumieniem tego fragmentu Ewangelii, zapraszamy do dzielenia. |
||
|
||