Lepiej postawić na KogośRoztropność wraz ze sprawiedliwością, męstwem i umiarkowaniem stanowi grupę czterech wartości, które Kościół określa jako cnoty kardynalne, główne czy też ludzkie. W wielu miejscach Pisma świętego znajdujemy zachętę do ich przestrzegania, a w jednym zdaniu wymienia je autor Księgi Mądrości. Katechizm roztropność definiuje następująco: "Roztropność jest cnotą, która uzdalnia rozum praktyczny do rozeznawania w każdej okoliczności naszego prawdziwego dobra i do wyboru właściwych środków do jego pełnienia" /KKK 1806/. Zatem brak należytej oceny co do dobra czy też stosowanie niewłaściwych środków do osiągnięcia celu jest zaprzeczeniem roztropności. To tak jak kroczenie niebezpieczną drogą i do tego jeszcze w niewłaściwym kierunku. Ewangelia zawiera to w obrazie domu budowanego na piasku. Taki fundament nie wytrzyma w odniesieniu do całego życia. Co staje się owym piaskiem? Najogólniej mówiąc jest nim to wszystko, co stanowi rozbieżność miedzy wyznaniem a życiem. Nieuczciwość, kłamstwo, miłość obok miłości Jezusa mogą często jawić się jako napęd życia i najlepszy sposób do osiągnięcia różnych celów. Roztropnością zaczyna nazywać się spryt, zręczność czy relacje bez odniesienia do Boga. Taki program może dość bezpiecznie nieść przez niemal całe życie, które będzie opakowane nawet w uznanie, szacunek i różne zdobycze. Tyle tylko, że koniec będzie usłyszeniem: "Nigdy was nie znałem". Czy warto tak ryzykować? Czy nie lepiej postawić na Kogoś, kto zachowa i ochroni? Stanie się skałą życia, które nigdy się nie skończy. ks. Andrzej Leszczyński |
||
Przy różnych okazjach słyszymy często takie życzenia: mniej stresów, problemów, kłopotów, przeszkód. Trwałość tych słów jest bardzo krótka, o czym przekonać możemy się na każdym kroku. Może lepiej byłoby życzyć sobie czegoś innego, bardziej realnego i wykonalnego? W przeciwnym razie budowla, jaką jest życie będzie oparta na sobie samym lub jakiejś przemijającej rzeczy. Chrystus przestrzegając przed tym, wskazuje zarazem drogę. Proponuje, by swoje życie tworzyć na Bogu, którego, zwłaszcza Psalmy, często nazywają skałą. To właśnie skała, ów niewidoczny, ale mocny fundament, chroni dom przed zawaleniem się. W Nowym Testamencie również sam Chrystus nazywany jest skałą i określenie to przenosi na Piotra. Na nim czyli na skale buduje swój Kościół, który, zgodnie z obietnicą Pana, oprze się wszelkim deszczom i wichrom. Bo niebezpieczeństwa stresy, problemy, kłopoty, przeszkody - będą zawsze, one poddają próbie i są szansą wzmocnienia wiary. Wiary, która słucha i wypełnia. ks. Andrzej Leszczyński |
||
| Jeżeli chcesz nas ubogacić swoim rozumieniem tego fragmentu Ewangelii, zapraszamy do dzielenia. |
||
|
||