Kraina ciemnościDzisiejsze Słowo Boże mówi nam o przejściu przez sytuacje graniczne i kryzysowe. Jezus usuwa się z Nazaretu, z miejsca rodzinnego. Opuszcza swój dom i rodzinę i udaje się do Galilei. Przebywa na pograniczu jeziora i widzimy Go w krainach, które w mentalności tamtejszej słynęły z upadku moralności. Jezus pragnie iść tam gdzie już dawno zapomniano o Bogu i tym co wynika z wiary. On chce również wejść w takie momenty mojego życia, które są skrajnością i gdzie panuje ciemność. Krainę Neftalego i Zabulona wszyscy omijali wielkim łukiem, a Jezus tam idzie. Pragnie wejść tam gdzie ja sam boję się być - to są moje lęki, grzechy i chwile w moim życiu naznaczone wieloma krzyżami. Czasem to jest jakiś moment w moim życiu, jakieś wydarzenie, konkretna sytuacja czy historia. On chce wypełnić moje trudne doświadczenie swoją łaską i napełnić blaskiem i światłością. Chce, by moja kraina pogrążona w ciemności ujrzała światłość. Od tej chwili nie ma nic niemożliwego. Może to być trudne, ale wyzwalające. Nie ma jednak nic piękniejszego od spotkania Jezusa w mojej krainie śmierci. Grzech czyni w moim sercu krainę bez życia, krainę śmierci. Jezus chce mnie wydobyć z tej rzeczywistości. Przychodzi do mnie z dobrą nowiną, że Królestwo Niebieskie bliskie jest, więc i bliskie jest moje wyzwolenie. Mówi o nawróceniu, a więc w wielkim skrócie o zawróceniu i pozwoleniu, by On stał się pierwszym w moim życiu, by On szedł na przedzie. dk. Marek Krzyżkowski CSsR |
||
| Jeżeli chcesz nas ubogacić swoim rozumieniem tego fragmentu Ewangelii, zapraszamy do dzielenia. |
||
|
||