![]() |
ks. Jacek SochaKsięża są potrzebni, by modlić się o uwolnienie |
W okresie wakacyjnym spotkałem się z moim kolegą ks. Janem, którego Bóg poprzez obolałych i zniewolonych ludzi zachęcił do prostej modlitwy wstawienniczej w intencji uwolnienia. Potem miałem okazję odwiedzić Rybno, gdzie siostry zakonne wraz z ponad stu czterdziestoma księżmi, którzy do nich przyjeżdżają, modlą się o uwolnienie wielu osób dziennie od zła i wpływów demonicznych. Do Rybna przybywają ludzie nie tylko z Polski, ale i z innych krajów europejskich, a nawet ze Stanów Zjednoczonych i wracają do domów uwolnieni. |
|
Bardzo często w praktyce kościelnej stawiamy sobie wyzwanie, by doprowadzić człowieka do pojednania w sakramencie Pokuty. Okazuje się, że to nie wystarczy. Świadectwa nowotestamentalne i praktyka duszpasterska pokazują, że Bóg pragnie, by apostołowie i ich następcy modlili się z wiarą o uwolnienie. Piotr spotykając paralityka wiedział, że sam nic nie może, ale działając w imię Jezusa może wszystko, to dlatego z odwagą powiedział: „Nie mam srebra ani złota, ale to co mam, to ci daję: <W imię Pana Jezusa Chrystusa , mówię Ci <<chodź>>” . Powyższe refleksje pobudziły mnie do zorganizowania wieczornego spotkania dla księży podczas którego, mogliśmy podjąć rozmowę na temat praktyki modlitwy o uwolnienie w ramach pracy parafialnej. Spotkaliśmy się na początku października br. wpierw na modlitwie i konferencji autorstwa ks. Jana, a potem na rozmowie. Było nas kilkunastu i myślę, że wielu zostało pobudzonych do podjęcia misji modlitwy o uwolnienie.
|
|||
|
|||