baner_czarny

Content on this page requires a newer version of Adobe Flash Player.

Get Adobe Flash player

Content on this page requires a newer version of Adobe Flash Player.

Get Adobe Flash player

Content on this page requires a newer version of Adobe Flash Player.

Get Adobe Flash player

Content on this page requires a newer version of Adobe Flash Player.

Get Adobe Flash player

Content on this page requires a newer version of Adobe Flash Player.

Get Adobe Flash player

Content on this page requires a newer version of Adobe Flash Player.

Get Adobe Flash player

kaplanskie_felietony
Opis świata, który często do nas dociera nosi na sobie ślad autora. Ważne jest to, o czym słyszymy, ale również i to, kto o tym pisze. Świadczą o tym postawione akcenty i wyróżnienia. Zawsze jednak pojawia się problem prawdy i obiektywizmu. Chrześcijanin w kierowaniu się tymi kryteriami nie pozostaje sam. Prawda Bożego Słowa pozwala docierać do ukrytych znaczeń. Odkrywać sens zdarzeń i nie zawężać ich do tego tylko, co można zobaczyć i dotknąć. Tak właśnie chcemy postrzegać świat. I dzielić się tym, o czym wszyscy mówią albo tym, co osobiście staje się doświadczeniem naszego życia. Zawsze jednak przeglądając doczesność w wieczności.
felietony
radosc_zycia

ks. Wojciech Paszko

Pragnienie życia

Przebywając kilka dni jako wolontariusz w domu dla umierających bł. Matki Teresy w Kalkucie opiekowałem się między innymi mężczyzną w podeszłym wieku. Człowiek ten nie reagował na żadne bodźce, prawdopodobnie nic nie czuł. Zaawansowana zaćma w obu oczach nie pozwalała mu zobaczyć otaczającego świata. Widać było również, że od wielu lat nie chodzi.

Jedna noga przykurczona w kolanie do tego sotopnia, że dotykała pośladka, a druga zgięta trochę mniej. Mężczyzna przykuty do swego łóżka, bez żadnego ruchu, bez kontaktu z otaczającą rzeczywistością. Jednak w spotkaniu z nim można było odczuć ogromne pragnienie życia. Jak ten człowiek chciał żyć! Gdy przypadła moja kolej na karmienie chorego, on ledwo przeżuwał podawane przez mnie jedzenie, ale robił to, bo pragnienie życia było większe niż cierpienie. I choć porcja dawno się skończyła, to on dalej otwierał usta oczekując na jedzenie. I znów zachwyciło mnie jego pragnienie życia. Każdy posiłek przyjmował z radością wypisaną na jego twarzy, z nadzieją na kolejny dzień. Bóg wpisał w nasze istnienie miłość czyli życie. Ten chory pozwolił mi dostrzec jak bardzo pragniemy żyć. Pochylać się nad człowiekiem to dostrzegać miłość i życie, które jest w nas. Pan powołuje nas by tę miłość głoscić, by tej miłości bronić, by tej miłości służyć, by otoczyć troską to życie.

Jeszcze jedna mała rzecz. Na piętrze tego domu, przy kaplicy z Najświętszym Sakramentem, gdzie księża przygotowują się do Mszy św.,  jest napis: „Sprawuj tę Mszę św. jakby była to twoja pierwsza Msza św., ostatnia Msza św., jedyna Msza św”.

wróć do felietonów...>>

linia
hedley 2009