baner_czarny

Content on this page requires a newer version of Adobe Flash Player.

Get Adobe Flash player

Content on this page requires a newer version of Adobe Flash Player.

Get Adobe Flash player

Content on this page requires a newer version of Adobe Flash Player.

Get Adobe Flash player

Content on this page requires a newer version of Adobe Flash Player.

Get Adobe Flash player

Content on this page requires a newer version of Adobe Flash Player.

Get Adobe Flash player

Content on this page requires a newer version of Adobe Flash Player.

Get Adobe Flash player

artykuly

Ks. prof. Juan Esquerda Bifet

BYĆ CZYTELNYM ZNAKIEM DOBREGO PASTERZA

Ten, kto jest „znakiem sakramentalnym” Dobrego Pasterza, jest powołany do naśladowania Jego stylu życia. Uczestniczy w Jego konsekracji, przedłuża Jego misję, i w konsekwencji pragnie żyć Jego własnym życiem – to stanowi integralną część tożsamości i powołania kapłańskiego (por. Mt 3,13–14). Specyfika duchowości kapłańskiej tkwi w tej samej doskonałości miłości, będącej wyrazem doświadczenia miłości Dobrego Pasterza, którego znakiem jest kapłan. Nie chodzi o większą świętość, lecz o szczególne wymaganie ukazania życia Dobrego Pasterza.

dobry_pasterz

Świętość kapłana polega na ontycznym, moralnym i egzystencjalnym upodobnieniu się do Chrystusa, aby stać się Jego żywym narzędziem (PO 12), służąc powierzonym sobie ludziom i całemu Ludowi Bożemu (tamże). Komentując powyższy tekst soborowy, posynodalna adhortacja apostolska Pastores dabo vobis mówi: Z taką samą jasnością dokument soborowy mówi także o „szczególnym” powołaniu do świętości, czyli o powołaniu, które wynika z sakramentu kapłaństwa jako specyficznego sakramentu znamionującego kapłana, a zatem na mocy nowej konsekracji Bogu za pośrednictwem święceń (PDV 20). Dary Ducha Świętego otrzymane podczas święceń ujawniają się poprzez „charakter” (stały dar) i poprzez łaskę sakramentalną właściwą sakramentowi święceń. Sakramentalny charakter umożliwia reprezentowanie Pana, a także pozwala na ważne występowanie w Jego imieniu. Natomiast łaska sakramentu święceń służy godnemu kontynuowaniu dzieła Pana życiem uczciwym i zgodnym z otrzymanym powołaniem.

Kto jako osoba stał się sakramentalnym znakiem Dobrego Pasterza, jest powołany do podążania Jego śladami, drogą wiodącą aż na krzyż przejścia ze śmierci do zmartwychwstania: Życie moje oddaję, aby je potem znów odzyskać (J 10,17). Dar z samego siebie jest „uniżeniem” i „ogołoceniem”, a jednocześnie „wywyższeniem” i prawdziwym triumfem (por. Flp 2,5–11). Oddawanie siebie innym i składanie samego siebie w ofierze rodzi prawdziwą radość paschalną (PO 11), która zawsze wzbudza powołania do kapłaństwa.

Świadectwo kapłańskiego życia nosi na sobie znamię męczeństwa, tak jak nosiło je świadectwo Pana. Każdy człowiek spełnia się jako człowiek wtedy, kiedy czyni ofiarę ze swojego życia. O rzeczywistej ofierze składanej przez zdecydowaną większość kapłanów nie mówi się na głos. Jej historia pozostaje w ukryciu, znana jedynie sercu Boga. Należy dziękować Bogu za tak wielu kapłanów, którzy cierpieli aż do ofiary z życia, aby służyć Chrystusowi. Przez nich, przez wymowę ich czynu, odsłania się, co to znaczy być kapłanem do końca. Chodzi o wzruszające świadectwa, które mogą być dla tak wielu młodych inspiracją, by i oni poszli za Chrystusem i by wydali swoje życie dla innych, znajdując w ten sposób prawdziwe życie (SCa 26). Ofiara ta, będąca wyrazem „miłości pasterskiej”, jest owocem sakramentu święceń, który jednocześnie zawiera w sobie zobowiązanie do ofiary, jej konieczność oraz uzdolnienie do jej złożenia. Stanowi ona integralną część kapłańskiego posługiwania.

Duchowość kapłańska wyraża się wtedy, kiedy kapłan autentycznie żyje tym, kim jest oraz do czego został powołany, w harmonii pomiędzy konsekracją, misją i życiem codziennym. Tak przeżywana duchowość nie jest czymś sztucznym ani alienującym tworem, lecz charakteryzuje się spójnością w odniesieniu do posług pełnionych w imię Chrystusa i Kościoła. Wiąże się z nią ofiara, która powinna być całkowita i nieodwołalna, bez przedkładania czegokolwiek ponad miłość Chrystusa. Nie istnieje kapłaństwo sakramentalne na czas określony. Duchowość kapłańska zawiera w sobie dążenie do tego, aby być znakiem takiej miłości, jaką miłował Chrystus, być widocznym znakiem Jego samego, tu i teraz, w Kościele i w świecie. W miłości pasterskiej kapłana ma być widoczna i dostępna miłość Dobrego Pasterza – to jest pierwsze i zarazem ostatnie słowo w całej teologii i duchowości kapłańskiej. Jest to duchowość wyrażająca się w hojnym i autentycznym oddawaniu siebie, rzeczywistym, a nie będącym jedynie subiektywnym pragnieniem czy czystą teorią. Chociaż, trzeba dodać, tego oddawania siebie kapłan musi się nieustannie uczyć.

Wspólnota kościelna, aby żyła wokół Chrystusa znajdującego się w jej centrum, bez przedkładania czegokolwiek ponad Jego miłość, potrzebuje pomocy. Kapłani są znakiem i „ikoną” tej egzystencjalnej rzeczywistości jako żywe narzędzia Chrystusa Kapłana (PO 12). Tylko wtedy, kiedy mają Chrystusa w centrum własnego serca, mogą wprowadzić Go do serc innych, i tylko wtedy będą mogli odpowiedzieć na problemy serca ludzkiego. Skuteczność sakramentów i samego słowa Bożego nie zależy bezpośrednio od świętości kapłana, lecz ta ostatnia wpływa skutecznie na ewangelizowanych, usposabiając ich do przyjęcia znaków Kościoła z żywą wiarą. Świętość kapłanów i świętość wiernych domagają się siebie nawzajem. Szczególny charakter specyficznej duchowości (świeckiej, zakonnej czy też kapłańskiej) jest wpisany w rzeczywistość „świętych obcowania”: Podobnie jak każde prawdziwie chrześcijańskie życie duchowe, również życie kapłana charakteryzuje zasadniczy i niezbywalny wymiar kościelny: jest ono udziałem w świętości samego Kościoła, którą w Credo wyznajemy jako „świętych obcowanie”. Świętość chrześcijanina bierze początek ze świętości Kościoła, wyraża ją i jednocześnie wzbogaca. Ten wymiar kościelny zyskuje szczególny charakter, cel i sens w życiu duchowym prezbitera na mocy jego specjalnej więzi z Kościołem, wywodzi się zawsze z upodobnienia kapłana do Chrystusa Głowy i Pasterza, z jego posługi i z miłości pasterskiej (PDV 31).

Pełnienie każdej z posług wymaga zjednoczenia z „uczuciami” Chrystusa (por. Flp 2,5). Dlatego też prezbiterzy osiągną świętość w sposób im właściwy, wypełniając szczerze i niezmordowanie swe obowiązki w Duchu Chrystusowym (PO 13). Kapłani uświęcają się jako szafarze tajemnic Bożych (1 Kor 4,1). Ich świętość jest wymagana i możliwa do urzeczywistnienia w każdej ich posłudze prorockiej, liturgicznej i w diakonii. W tym znaczeniu ukazuje się ścisły związek pomiędzy konsekracją i misją: Misja nie jest elementem zewnętrznym i dodanym do konsekracji, lecz stanowi jej istotne i zasadnicze przeznaczenie: konsekracja jest dla misji. W ten sposób nie tylko konsekracja, lecz także misja jest naznaczona przez Ducha i znajduje się pod Jego uświęcającym wpływem (PDV 24).

Kiedy kapłan głosi słowo, celebruje i przekazuje tajemnicę paschalną Chrystusa, jego życie staje się uobecnieniem Chrystusa zmartwychwstałego, a on sam w większym stopniu stara się Go naśladować. Kiedy ma miejsce owa egzystencjalna integracja wewnętrzna kapłana z pełnionymi posługami, wówczas nie ma rozdwojenia między życiem wewnętrznym a działalnością zewnętrzną. Ma miejsce jedność życia (PO 14). Spełniane posługi są wówczas szczególnymi środkami uświęcenia kapłana. Spełniane posługi są źródłem uświęcenia, a nie tylko okazją do niego. Jednakże wiele zależy od ducha, w jakim są spełniane. Łaska zależy od Pana, ale On pragnie naszej współpracy. Posługa jest skuteczna (sama z siebie, dzięki byciu znakiem sakramentalnym), lecz by była za taką uznana i spotkała się z odpowiedzią wiary ze strony tych, którzy z niej korzystają, potrzeba, by kapłan był dla nich czytelnym znakiem. Kapłan jest człowiekiem Bożym (1 Tm 6,11) - w takim sensie, że całe jego człowieczeństwo jest przeznaczone do działania w imię Chrystusa, pozostając przy tym konsekwentnym świadectwem dla ludzi (Hbr 5,1). Całkowite oddanie się kapłana gwarantuje spójność jego życia i bezinteresowność w pełnionej misji. Wiarygodność tego, kto jest znakiem Dobrego Pasterza, jest uzależniona od jego autentyczności: Sama świętość prezbiterów wiele wnosi do owocnego wypełniania ich posługi (PO 12).

Aby stać się „przyjacielem” Chrystusa (por. J 15,14–15), co jest cechą wyróżniającą tożsamości kapłańskiej, trzeba umieć dzielić z Nim Jego życie, wykazując gotowość realizacji zbawczego planu Ojca. Ta gotowość i przyjaźń stanowią część znaku, jakim jest kapłaństwo urzędowe. Słowo ewangeliczne, głoszone podczas nauczania i urzeczywistniane podczas konsekracji eucharystycznej, wymaga gotowości, aby stać się „ciałem” Chrystusa, jak chleb łamany i ofiarowany, oraz „krwią” Chrystusa, czyli życiem składanym w ofierze. Właśnie takie jest życie apostolskie ucznia Jezusa kształtowane na wzór Apostołów.
Eucharystia stanowi centrum życia kapłana i centrum wszystkich pełnionych przez niego posług, gdyż w niej uobecnia się tajemnica śmierci i zmartwychwstania Chrystusa. Pojawiająca się w obrzędzie święceń tradycyjna formuła Naśladuj to, czego będziesz dokonywać, odpowiada Pawłowemu zaproszeniu: Bądźcie naśladowcami moimi, tak jak ja jestem naśladowcą Chrystusa (1 Kor 11,1). Znaczy to, że od kapłana oczekuje się głębokiego zaangażowania w znaki liturgiczne, które będzie sprawował (1).

Duchowość i świętość kapłańska przyjmują konkretny kształt w osobistej relacji z Chrystusem, w przyjaźni z Nim, poprzez naśladowanie i upodabnianie się do Niego oraz ewangeliczne pójście za Nim. Chodzi o rzeczywiste i żywe naśladowanie stylu życia Chrystusa. Ta duchowość i świętość stanowią pasterski priorytet. Specyfika duchowości i świętości kapłańskiej polega właśnie na miłości pasterskiej. Jeśli miłość jest korzeniem i źródłem wszystkich cnót (św. Tomasz), to miłość pasterska jest źródłem wszystkich cnót kapłańskich (pokora, posłuszeństwo, czystość, ubóstwo), wpisujących się w naśladowanie i upodabnianie się do Dobrego Pasterza (por. PO 15–17). W niej rozkwita głęboka więź kapłana z jego konsekracją i z jego misją. Dlatego też św. Augustyn podsumował całą funkcję pasterską względem stada jako funkcję miłowania (2).

Ewangeliczne pójście za Chrystusem oznacza naśladowanie życia, jakie On wiódł. Zaproszenie, aby pójść za Nim, aby uczestniczyć w Jego życiu apostolskim, domaga się pozostawienia wszystkiego dla Niego: Oto my opuściliśmy wszystko i poszliśmy za Tobą (Mt 19,27; por. Łk 5,11). Kiedy uczniowie zostali posłani, misja ta miała sens przygotowania przyjścia Pana: Wysłał ich po dwóch do każdego miasta, dokąd sam iść zamierzał (Łk 10,1).
Miłość pasterska dotyczy całej osoby kapłana, jest definitywną odpowiedzią na wezwanie Pójdź za Mną, a polega na przyjęciu kapłaństwa jako opcji fundamentalnej i jako decyzji oddania się na zawsze. Zdanie egzaminu z miłości do powierzonej misji domaga się gotowości do oddania własnego życia za Chrystusa (por. J 21,15–19). Kapłan jest wezwany do dzielenia życia Chrystusa, włączając w to perspektywę „wyciągnięcia rąk” na krzyżu tak jak On (J 21,18).

Moralność i duchowość chrześcijańska uzewnętrzniają się w wolności złożenia w ofierze wszystkiego: na tym polega autentyczność składanej ofiary. Moralność ta jest oparta nie tylko na Dekalogu, lecz w szczególności na błogosławieństwach. Bez tej perspektywy wprowadzenie w życie moralności chrześcijańskiej stałoby się praktycznie niemożliwe. W tej samej perspektywie, daleko wykraczającej poza zobowiązanie do przestrzegania przepisów prawa, trzeba spojrzeć na radykalne ewangeliczne pójście za Chrystusem, które jest właściwe (chociaż nie wyłącznie) życiu apostolskiemu. Centrum życia może stanowić jedynie Chrystus, dzisiaj obecny w każdym bracie i siostrze oraz w każdej wspólnocie kościelnej. Konkretne wymogi życia kapłańskiego nie będą zrozumiałe, jeżeli nie spojrzymy na nie w kontekście miłości pasterskiej. Gorliwość apostolska, zwana również „gorliwością o dusze”, jest owocem miłości pasterskiej, a zarazem miłość pasterska w niej się wyraża: Niepokój o dusze stanowi ich [kapłanów] zasadniczą troskę (PDV) (3).

Miłość pasterska, której istotnym wyrazem jest oddawanie życia na wzór Dobrego Pasterza, urzeczywistnia się konkretnie poprzez coś, co można by określić pojęciem „cnót”, jakimś rysem fizjonomii kapłana, jego fundamentalną postawą. Są to cnoty, które znaczyły sylwetki świętych kapłanów, a które oni przeżywali jako istotny rys ich kapłańskiej tożsamości. Chodzi o takie cnoty jak: posłuszeństwo, czystość (dziewictwo), ubóstwo, ogołocenie, dyspozycyjność do pełnienia misji. Wszystkie one wyrastają z wewnętrznej postawy pokory, zaufania, wielkoduszności i odwagi, aby żyć Chrystusowym kapłaństwem na wzór ewangelicznego stylu życia Apostołów.

Punktem wyjścia jest zawsze miłość Chrystusa, która pragnie rozlewać się przez Jego wybranych. On daje swoje życie, oddając nam samego siebie (ubóstwo), zgodnie z planem Ojca (posłuszeństwo), jako Towarzysz i Oblubieniec, który przyjmuje ludzki sposób egzystencji i dzieli z nami swoje życie (czystość). Jego „bracia” (J 13,1) są powołani do tego, by byli Jego „chwałą” i aby umożliwili innym doświadczenie Jego miłości (por. J 16,14; 17,10), to znaczy, aby byli znakiem tej miłości, jaką On miłuje. Rady ewangeliczne posłuszeństwa, czystości i ewangelicznego ubóstwa mają zatem punkt odniesienia w miłości Dobrego Pasterza. Powołując swoich braci do właśnie takiego życia (będącego uobecnieniem Jego posłannictwa), Jezus ustanawia fundamentalny znak swojej obecności w Kościele i na świecie. Kościół, prowadzony przez Ducha Świętego, wzywając do kapłaństwa służebnego, domaga się zarazem przyjęcia stylu życia Apostołów (kapłani są ich następcami), zwłaszcza jeśli chodzi o biskupów i prezbiterów. Taki styl życia kształtuje się poprzez przyjęcie każdej z trzech rad ewangelicznego pójścia za Jezusem, w duchu miłości pasterskiej.

W świetle miłości pasterskiej ubóstwo kapłanów jest znakiem ukazującym postawę Chrystusa, który daje samego siebie. W taki sposób miłuje Bóg: Jego miłość wyraża się w czymś znacznie większym niż udzielanie darów. Swoim ubóstwem Jezus objawia nam sposób kochania właściwy dla Boga. Dlatego Syn Człowieczy nie ma miejsca, gdzie by głowę mógł oprzeć (Łk 9,58). Nie chodzi jedynie o wyrzeczenie się pieniędzy czy też posiadania dóbr materialnych, lecz także o wyrzeczenie się wysokich stanowisk, bogactw, zaszczytów, upodobań, korzyści osobistych lub własnej grupy. Ubóstwo kapłana (diecezjalnego lub zakonnego), które wypływa z miłości pasterskiej, jest czymś znacznie więcej niż to, co wynika ze złożonych ślubów czy też zostało zapisane w zakonnych konstytucjach. Od ubóstwa ewangelicznego zależy w dużej mierze skuteczność ewangelizacji. Aby przesłanie ewangelicznych błogosławieństw (błogosławieni ubodzy) zostało przyjęte, jest konieczne, aby Chrystus ubogi stał się widoczny w znaku kapłaństwa urzędowego. Ewangeliczne ubóstwo, przeżywane zgodnie z własnym powołaniem, jest tym czymś jedynym, co sprawia, że apostoł staje się bratem bliskim ubogim, że pragnie dopomóc potrzebującym w ich trudnych sytuacjach życiowych, że angażuje się w eliminowanie wszelkich form ubóstwa i nędzy. W rzeczywistości nie pomoże się ubogim, jeżeli apostoł nie zbliży się do nich z sercem ubogim i nie stanie przy nich życiem ewangelicznie ubogim. Dlatego też tak nieliczni są ci, którzy rzeczywiście idą do ubogich.

Zadaniem kapłana jest także niesienie pomocy wiernym, nie trwoniąc posiadanych dóbr, by pławić się w zbędnych luksusach. Kapłan powinien dawać nie tylko z tego, co mu zbywa, by dzielić się po bratersku dobrami z potrzebującymi (por. Dz 4,32). Sobór zachęca do wyjścia poza to, co zostało określone jako zobowiązanie, zachęca do udzielania braterskiej pomocy, zwłaszcza w krajach misyjnych, do tworzenia pewnej wspólnoty dóbr, aby miłość pasterska znajdowała swój konkretny wyraz. Zachęca również do lepszego zarządzania dobrami kościelnymi, zgodnie z ich przeznaczeniem (na sprawowanie kultu Bożego, utrzymanie duchowieństwa oraz dzieła apostolstwa i miłosierdzia, zwłaszcza względem potrzebujących). W końcu Sobór udziela praktycznego wskazania o wielkiej wartości duszpasterskiej: Prezbiterzy, jak i biskupi winni unikać wszystkiego, co mogłoby w jakikolwiek sposób zrazić ubogich, uprzedzając innych uczniów Chrystusa w porzucaniu w swych rzeczach wszelkiej próżności. Mieszkanie swoje niech tak urządzą, by nikomu nie okazało się niedostępne i aby nikt nigdy, także uboższy, nie obawiał się go nawiedzić (PO 17). Tradycyjnie dobra, którymi zarządza Kościół, zawsze były uważane za dobra ubogich (św. Grzegorz Wielki).

Czystość i celibat kapłański mają sens oblubieńczy. Podążanie tą drogą jest darem Boga, który rozumieją jedynie ci, którym to jest dane (Mt 19,11; por. 1 Kor 7,7). Motywacją do tego jest motywacja dla królestwa niebieskiego (Mt 19,12), to znaczy dla Chrystusa, który to królestwo uosabia, z miłości do Niego (Mt 19,29). Dar ten czyni powołanych bardziej wolnymi (o „sercu niepodzielonym”) do zajmowania się rzeczami Pana (1 Kor 7,32). Ma on sens, o ile patrzymy na celibat jako owoc miłości pasterskiej przeżywanej w przyjaźni z Chrystusem. Chrystusowi należy oddać serce – najgłębszą intymność swojego jestestwa – które jedynie On może zająć. Nie wystarczy tylko samo wyrzeczenie. Chodzi o wolność w dążeniu do prawdy i do złożenia ofiary z najpiękniejszej miłości (por. J 15,13). Celibat kapłański (jako dziewictwo konsekrowane) jest wymownym znakiem przyszłego Królestwa, ponieważ jest znakiem tego Królestwa już obecnego w Chrystusie. Potrzebuje świadectwa radośnie przeżywanego celibatu małżeństwo chrześcijańskie zdążające do pełni miłości, choć stanie się ona ich udziałem dopiero na drugim świecie. Celibat nie jest formą życia wyższą w stosunku do małżeństwa, lecz jest bardziej przekonującym znakiem rzeczywistości eschatologicznej oraz ewangelicznego życia Jezusa.

Prawo kościelne, które wymaga wierności powołaniu do celibatu, ma korzenie w Biblii i w Tradycji. W istocie o celibacie nie należy myśleć jako o czymś, co ma źródła w prawie kościelnym, gdyż prawo jedynie potwierdza tradycję apostolską, wymagając jej zachowania i określając sposób, w jaki powinna być zastosowana w konkretnych sytuacjach (sposób zachowania tradycji apostolskiej może być różny w różnych Kościołach partykularnych, jak to ma miejsce np. w przypadku Kościoła na Wschodzie w porównaniu z Kościołem na Zachodzie). Dar celibatu jest udzielany po to, aby życie kapłana było odzwierciedleniem życia samego Jezusa oraz wyrazem apostolskiego pójścia za Nim (por. Mt 19,12.27–28).

Papież Benedykt XVI ponownie potwierdził celibat jako zobowiązanie wynikające z tradycji apostolskiej w swoim przemówieniu do Kurii Rzymskiej 22 grudnia 2006 r.: Celibat, który obowiązuje wszystkich biskupów w całym Kościele wschodnim i zachodnim oraz – zgodnie z tradycją sięgającą epoki nieodległej od czasów apostolskich – obowiązuje ogólnie także kapłanów w Kościele łacińskim, ostatecznie może być zrozumiany i wprowadzany w życie jedynie w świetle tego podstawowego założenia. Nie wystarczą same racje pragmatyczne, wynikające z potrzeby większej dyspozycyjności: dysponowanie większą ilością czasu mogłoby łatwo przerodzić się również w pewną formę egoizmu, pozwalającą oszczędzić sobie ofiar i trudów, jakich wymaga wzajemna akceptacja i wzajemne wspieranie się w małżeństwie. Mogłoby zatem prowadzić do zubożenia duchowego lub do zatwardziałości serca. Prawdziwy fundament celibatu może zawierać się jedynie w zdaniu: „Dominus pars” – Ty jesteś moim dziedzictwem. Twierdzenie, że człowiek powołany do kapłaństwa może nie mieć powołania do życia w celibacie, jest rozumowaniem poprawnym jedynie pozornie. To Chrystus jest tym, który powołuje poprzez Kościół (tak na Wschodzie, jak i na Zachodzie) na diakona, prezbitera, biskupa, nie uwzględniając indywidualnych wymagań stawianych przez poszczególnych powoływanych. Kapłaństwo urzędowe i życie konsekrowane są dwoma sposobami doświadczenia tego samego życia apostolskiego, które zawsze oznacza praktykowanie rad ewangelicznych.

W celu wyjaśnienia wywodzących się z miłości pasterskiej rad ewangelicznych wielokrotnie powracaliśmy do tematu życia apostolskiego, to znaczy do stylu życia ewangelicznego na wzór życia Apostołów (i innych uczniów), którego istota tkwi w zjednoczeniu z Jezusem i naśladowaniu Jego życia. Ta rzeczywistość charyzmatycznego daru, zgodnie z Tradycją Kościoła od czasów apostolskich, przechodzi na następców Apostołów, według różnych stopni i konkretnych sposobów wprowadzenia jej w życie. Dla kapłana nawiązanie do życia apostolskiego może być tak inspirujące i dodające ducha, jak dzieje się to u osób konsekrowanych, odwołujących się do charyzmatu założycieli. Ci, którzy przyjęli sakrament kapłaństwa (biskupi, prezbiterzy, diakoni), uczestniczą w sposób szczególny w sukcesji apostolskiej. Św. Ignacy Antiocheński przypominał w swoich listach, że prezbiterzy reprezentują Apostołów. Sobór Trydencki określa prezbiterów jako następców Apostołów w kapłaństwie (4). Poprzez łaskę sakramentu święceń (otrzymaną przez nałożenie rąk i wezwanie Ducha Świętego) kandydat zostaje włączony w sukcesję apostolską, według różnego stopnia uczestnictwa. Z jednej strony będzie on mógł działać in persona Christi, lecz z drugiej powinien przyjąć styl ewangelicznego życia Apostołów.

Pośród licznych wzorców, którymi dysponujemy, życie apostoła Pawła jest szczególnym punktem odniesienia. Paweł podejmuje posługę apostolską po to, aby wierni spotkali Chrystusa nie tylko w samych sobie, ale również przez widzialną posługę sakramentalną, w tym także przez te sakramenty, którymi są Apostołowie oraz wspólnoty Kościoła. Kapłani sprawują władzę, „reprezentując” Chrystusa, lecz w inny sposób, niż sprawuje się władzę w społeczności ludzkiej, gdyż kapłani są żywym narzędziem Pana. Zawsze Chrystus jest tym, który zbawia, jednakże pragnie On działać jako widzialny znak w tych, których wybiera. W przypadku kapłana nie wystarczy zatem skrupulatne wypełnienie posługi sakramentalnej, gdyż posługa ta domaga się postawy świadectwa całą swoją egzystencją. Tak chciał Pan, aby Jego uczniowie i Apostołowie pełnili powierzoną im posługę, podążając za Jego przykładem pokornego sługi (por. Mk 10,42–45; J 13,14).

(1) Wyrażenie „imitamini quod tractatis” do dnia dzisiejszego znajduje się w obrzędach święceń prezbiteratu, stanowiąc część homilii (jako tekst fakultatywny). Powtarza się je w chwili wręczenia kielicha neoprezbiterowi.

(2) Sit amoris officium pascere dominicum gregem, w: In Ioannis Evangelium tractatus 123, 5 (CCL 36, 678); zacytowane w PDV 23.

(3) W oryginale to zdanie zostało zacytowane jako fragment nr-u 4 adhortacji Pastores dabo vobis. Jednak w polskim tłumaczeniu adhortacji w punkcie 4 takiego zdania nie ma (przyp. tłum.).

(4) Sesja 23, rozdz. 1. Nstępne dokumenty Kościoła odnoszą się w większym zakresie do biskupa jako następcy Apostołów (ponieważ prowadzi on Kościół partykularny). Biskupi, prezbiterzy i diakoni są jednakowo następcami Apostołów, lecz jedynie biskupi zajmują miejsce Apostołów jako głowa Kościoła, a także jako członkowie kolegium biskupów.

Ks. prof. Juan Esquerda Bifet (ur. 1929 r.) jest profesorem teologii duchowości i teologii pastoralnej na Papieskim Uniwersytecie Urbanianum w Rzymie oraz dyrektorem Międzynarodowego Centrum Animacji Misyjnej przy Kongregacji Ewangelizacji Narodów.

Powyższy tekst składa się z fragmentów IV rozdziału książki ks. Juana Esquerdy Bifeta pt. „Duchowość kapłańska. Słudzy Dobrego Pasterza”, opublikowanej nakładem wydawnictwa Homo Dei w Krakowie w 2009 roku.

Wróć do artykułów...>>







linia
hedley©2009