baner_czarny

Content on this page requires a newer version of Adobe Flash Player.

Get Adobe Flash player

Content on this page requires a newer version of Adobe Flash Player.

Get Adobe Flash player

Content on this page requires a newer version of Adobe Flash Player.

Get Adobe Flash player

Content on this page requires a newer version of Adobe Flash Player.

Get Adobe Flash player

Content on this page requires a newer version of Adobe Flash Player.

Get Adobe Flash player

Content on this page requires a newer version of Adobe Flash Player.

Get Adobe Flash player

artykuly

ks. Jacek Nawrot

KAPŁAN UBOGI W DUCHU CZY BOGATY W POSIADANIU

„Nikt z was, kto nie wyrzeka się wszystkiego, co posiada, nie może być moim uczniem” /Łk 14,33/.

1. Rady ewangeliczne są razem albo nie ma ich wcale
Dlaczego wspominać o ubóstwie, mówiąc o duchowości kapłana diecezjalnego? Przecież nie składamy ślubu ubóstwa. A jednak jest kilka powodów. Rady ewangeliczne są dla wszystkich ludzi ochrzczonych, a nie tylko dla konsekrowanych. Po pierwsze zatem, kapłana obowiązuje ubóstwo ze względu na chrzest święty.

kaplan_ubogi

Rady ewangeliczne są jednością. Stanowią istotny element postawy, jaką jest życie duchowe, i dlatego nie można rezygnować z żadnej z nich, nie tracąc przy okazji pozostałych. Rady traktowane osobno nie mają sensu. Po drugie zatem, rady ewangeliczne są środkiem do celu, jakim jest świętość. Należy rozumieć, że jeśli ktoś dąży do zrealizowania posłuszeństwa, to okazuje się, że będąc posłusznym, jest jednocześnie czysty i ubogi. I dlatego kapłanów dotyczy także rada ubóstwa duchowego.

2. Rada ubóstwa jako przeciwwaga dla instynktu posiadania
Dlaczego na drodze do świętości życia, do upodobnienia się do Chrystusa, jest potrzebne ubóstwo? Człowiek ma naturę, która rządzi się swoimi prawami. Jednym z tych praw jest ciągle silne działanie instynktów, od których człowiek do końca nigdy się nie wyzwoli. I tak, obok najsilniejszych instynktów, takich jak instynkt do przekazania życia i do zachowania życia, istnieje następny – instynkt posiadania. Niekontrolowany staje się nienasyconym pragnieniem popychającym człowieka do posiadania. Dlatego Jezus swoim uczniom proponuje ubóstwo, bo ono uczy dystansu do bogactwa materialnego i daje wolność wyboru.

3. Ubóstwo uczy rozróżniać przywiązanie od oderwania
Przywiązanie to siła niszcząca wolność wewnętrzną. Kto daje się prowadzić zasadzie przywiązania, ten żyje tylko po to, aby mieć rzeczy czy posiadać osoby. Dlatego potrzebny jest post. I to nie tylko od pokarmów. Ktoś powiedział, że ludziom XXI wieku potrzebny jest już nie tylko post od pokarmów, ale jeszcze bardziej post od obrazów (telewizor, komputer). A może niektórym przydałby się na przykład post od nadmiaru informacji (gazety, wiadomości), albo post od nadmiaru dźwięków (radio, odtwarzacz płyt) itd.
Oderwanie natomiast, to wolność do tego, aby być dla..., aby kochać całym sercem. Nie jest złe samo posiadanie rzeczy czy same więzi z osobami. Zło pojawia się wtedy, gdy nie mogę już oderwać się od tego, co posiadam, a relacje zamieniają się w duszące więzy. Dlatego miarą posiadania albo nieposiadania jest moje osobiste rozeznanie. Jeśli uczciwie rozeznaję, że telewizor zaczyna mnie posiadać, albo alkohol, albo znajomość z kobietą itd., to muszę się z tym rozstać. Nie jakoś tam ułożyć się w zgodzie, ale radykalnie oderwać!!!

4. Kapłan bogaty w środki czy ubogi w duchu
Ludzie nie potrzebują księdza bardzo bogatego w środki duszpasterskie, ale bardzo ubogiego w Duchu Świętym. Ksiądz bogaty w środki i pomoce pastoralne może i przyciągnie ludzi, bo oczarują się tym, co on posiada. Ale to oczarowanie opadnie i jeśli pod tym zewnętrznym bogactwem środków odkryją ogromną nędzę duchową, to odejdą rozczarowani. Ludzie szukają kapłana, który nie musi wiele posiadać materialnie, ale musi być bogaty wewnętrznie, czyli należeć do ubogich w duchu.

Jezus przesuwa punkt ciężkości w rozumieniu ubóstwa z rzeczy materialnych na osobę Boga. To jest ten nowy aspekt ubóstwa – zanim znaczę żyć ubogo, muszę się stać bogaty w Boga. Święty Łukasz pisze: „bo gdzie jest skarb wasz, tam będzie i serce wasze” (Łk 12,34). Skarb człowieka ewangelicznie ubogiego jest u Boga. Wspaniale tę prawdę podkreśla polskie brzmienie słowa „u-boga, u-bogi”.
Warto przypomnieć biblijną postać bogatego młodzieńca. Temu zamożnemu człowiekowi, który pragnął się stać doskonały, Jezus nakazał najpierw rozdać majątek, a potem przyjąć Jego sposób życia. Na początku drogi Jezus próbuje wewnętrzną wolność człowieka i zanim powie „pójdź za Mną”, najpierw mówi „zostaw, sprzedaj, rozdaj”. Brak wolności w sferze instynktu posiadania jest przeszkodą dla działania łaski Bożej w powołaniu i w uświęcaniu człowieka. Zbyt rozwinięty zmysł posiadania jest przeszkodą w czasie rozeznawania powołania, ale jest także wielkim zagrożeniem na drodze powołania.
Naśladujmy zatem naszego Mistrza. On był doskonale ubogi, bo doskonale miał wszystko u Boga. A zatem słuchajmy Go, kiedy mówi: „błogosławieni ubodzy w duchu, bo do nich należy Królestwo Boże” (Mt 5,3).

Wróć do artykułów...>>

linia
hedley©2009