2. Kapłaństwo rzeczywiste – Chrystus pełniący wolę Bożą I tym aktem zdecydowania, aby wypełnić wolę Ojca za wszelką cenę (jęz. włoski „cena” = ofiara), Chrystus wypełnił swoje kapłaństwo. Chrystus trwa przy woli Ojca nawet jeśli ona objawiła się jako krzyż, jako śmierć, jako ogołocenie. Tak więc już moment Wcielenia jest momentem rzeczywistego kapłaństwa: miejsce ofiar materialnych, zajmuje ofiara z samego siebie. Zdecydowanie się Chrystusa na pełnienie woli Ojca stanowi o istocie kapłaństwa. Kapłanem jest się zatem najpierw przy ołtarzu, ale zaraz potem wszędzie poza ołtarzem. 3. Kapłaństwo rzeczywiste – przelać krew dla Chrystusa Jak często nasze osobiste pragnienia sprawiają, że człowiek nie chce być kapłanem, bo nie chce składać ofiary w sercu. Nie chce krwi przelewać. Ale wtedy często pojawi się nieczystość, materializm, pogoń za przyjemnością, szukanie wrażeń. Tylko wtedy, gdy człowiek jest gotowy trochę krwawić w sercu i działać wbrew własnej nędzy, rośnie we własnym człowieczeństwie, które staje się na podobieństwo Chrystusa. Musi jednak być kapłanem duchowym, zdolnym przyjąć wewnętrzne stygmaty – krwawienie serca, jako znaki upodobnienia się do Dobrego Pasterza. 4. Maryja wzorem i pomocą w pełnieniu woli Boga Jedno jest ważne, abyśmy nasze kapłaństwo wypełnili: to chrzcielne, to z bierzmowania, to z Eucharystii i szczególnie to ze święceń kapłańskich. Matka Boża jest tu z nami. Ona nam pomaga. „Ona jest Matką Syna Bożego bardziej przez to, że wypełniła wolę Ojca, niż z powodu tego, że Jezusowi dała ciało”, mówił św. Augustyn. Dlatego na koniec tego rozważania trzeba powiedzieć: kiedy idziesz w życie twarde, przeciwne Dekalogowi, zlaicyzowane, a chcesz pozostać kapłanem duchowym, nie idź sam! Oddaj się Maryi! Zawierz się Jej, bo tylko Ona może ci pomóc. Ona, która wypełniła wolę Bożą, tak jak tego chciał Jej Syn. A zatem: „Niepokalana Matko Wielkiego Zawierzenia, oddajemy się Tobie bez zastrzeżeń”. |
||
|
||