baner_czarny

Content on this page requires a newer version of Adobe Flash Player.

Get Adobe Flash player

Content on this page requires a newer version of Adobe Flash Player.

Get Adobe Flash player

Content on this page requires a newer version of Adobe Flash Player.

Get Adobe Flash player

Content on this page requires a newer version of Adobe Flash Player.

Get Adobe Flash player

Content on this page requires a newer version of Adobe Flash Player.

Get Adobe Flash player

Content on this page requires a newer version of Adobe Flash Player.

Get Adobe Flash player

artykuly

ks. Jan Uchwat

KAPŁAN SŁOWA – WEŹ KSIĘGĘ I JEDZ

Posługa księdza polega głównie na sprawowaniu sakramentów świętych i głoszeniu Słowa Bożego. Dlatego każdy kapłan jest ściśle związany ze słowem – można rzec jest człowiekiem słowa. Mamy więc w kapłaństwie ścisły kontakt zarówno z tym słowem ludzkim, kiedy mówimy o Bogu lub wypowiadamy słowa, którym towarzyszą czynności święte, jak i słowem bożym, kiedy posługujemy się bezpośrednio księgą Słowa Bożego, czyli Biblią.

biblia


W obu przypadkach kontakt ten jest kontaktem ze słowem pisanym. W związku z tym jest oczywiste, że czytanie słowa jest dla księdza obowiązkiem na całe życie. W Piśmie Świętym odnajdujemy fragmenty potwierdzające potrzebę czytania słowa, karmienia się nim: A On rzekł do mnie: „Synu człowieczy, zjedz to, co masz przed sobą. Zjedz ten zwój i idź przemawiać do Izraelitów!” Otworzyłem więc usta, a On dał mi zjeść ów zwój, mówiąc do mnie: „Synu człowieczy, nasyć żołądek i napełnij wnętrzności swoje tym zwojem, który ci podałem”. Zjadłem go, a w ustach moich był słodki jak miód.  Potem rzekł do mnie: „Synu człowieczy, udaj się do domu Izraela i przemawiaj do nich moimi słowami. (Ez 3,1-5); I wziąłem książeczkę z ręki anioła i połknąłem ją, a w ustach moich stała się słodka jak miód, a gdy ją spożyłem, goryczą napełniły się moje wnętrzności. (Ap 10,10).

Z obu powyższych fragmentów wynika, że czytanie dla księdza jest tak potrzebne, jak modlitwa. To, co i  w jaki sposób czytać, ile czasu poświęcać lekturze, z jaką częstotliwością to czynić – od dawna określa ascetyka oraz dyscyplina kościelna. Czytanie jest do tego stopnia wpisane w kapłaństwo, że nie można zostać księdzem bez tej umiejętności, ponieważ sprawowane sakramentów, w tym szczególnie Eucharystii  wiąże się w dużym stopniu z czytaniem. Poza tym wspomniana już dyscyplina kościoła, prawo kanoniczne, cała duchowość kapłańska – nakładają na księży obowiązek czytania, Pisma Świętego, Liturgii Godzin opartej głównie na tekstach biblijnych.

Pozwólcie zatem, że jako ksiądz podzielę się kilkoma uwagami na temat kapłańskiego czytania. Przede wszystkim czytanie może i powinno stać się modlitwą. Prawem i obowiązkiem księdza jest czytanie (modlitwa) codziennie: Brewiarz, Pismo Święte (choćby 5 minut), lektura duchowa (około 15 minut). Pozornie niedużo 10-15 minut dziennie po latach owocuje wieloma przeczytanymi książkami i wielkim bogactwem duchowym.

Poza tym w powołanie księdza jest wpisane nieustanne sięganie do dokumentów magisterium kościoła, książek z dziedziny teologii, też literatury powszechnej, w tym pięknej. Tego rodzaju lektura nie musi być codzienna ale powinna być systematyczna. Jestem przekonany, że jeśli wiernie wypełnię ten prosty, chociaż wcale niełatwy do wykonania plan czytania, to moje kapłaństwo, głoszone homilie i radość z bycia księdzem będą piękne. Jestem przecież kapłanem Słowa, Jezusa Chrystusa i muszę się karmić Słowem po to,  aby później rozdawać Je innym.

Błogosławiony Jan Paweł II tak pisze na temat pasji i potrzeby czytania:
Zawsze miałem dylemat: Co czytać? Starałem się wybierać to, co najistotniejsze. Tyle rzeczy się publikuje. Nie wszystkie są wartościowe i pożyteczne. Trzeba umieć wybierać i radzić się, co czytać. Od dziecka lubiłem książki. Do tradycji czytania książek wdrażał mnie mój ojciec. Siadał obok mnie i czytał mi całego Sienkiewicza i innych pisarzy polskich. Kiedy umarła matka, zostaliśmy we dwóch z ojcem. I on nie przestawał zachęcać mnie do poznawania najbardziej wartościowej literatury" (Wstańcie, chodźmy!, s. 76).

Aby sobie pomóc w odpowiedzi na pytanie: Co czytać? Starałem się wybierać to, co najistotniejsze zachęcam do zajrzenia na stronę
http://www.ostatniaszuflada.pl/

Wróć do artykułów...>>


Jolanta
2012-02-24 22:09:23

Jezus z Nazarethu Romana Brandstaettera zniewala mnie od lat swoim urokiem przenikania sacrum i profanum Gdy chcę ocenić swoje życie,stję pod drzewem figowym z Nathanaelem i już wiem,gdzie umieścić owoc swego życia.Warto przeczytać.






linia
hedley©2009