1. Walka starego człowieka z nowym. Pewien człowiek po wielu trudnych latach życia w samotności bez Boga, nawrócił się, przyjął chrzest i został chrześcijaninem. Żył tak w radości, że odnalazł źródło, czyli Boga, że zmienił swoje życie i stał się „nowym człowiekiem”. Żył tak szczęśliwy, że i Bóg jego odnalazł i podarował mu łaskę. Człowiek ten żył smakując swoją wiarę, cieszył się, że oddał się w ręce Boga i że może Bogu służyć. I pewnie nie byłoby dalej co opowiadać o tym człowieku odnowionym przez chrzest, gdyby nie pojawienie się pewnego starszego pana. Bo oto w szczęśliwym życiu odnowionego człowieka nagle pojawił się stary i złośliwy pan, którego nazwano „starym człowiekiem”. Ten starszy pan miał wyjątkowy talent do burzenia wszystkiego co postawił nowy człowiek i do krytykowania wszystkiego czym zachwycał się człowiek nowy. I tak oto, nawrócony człowiek musiał pogodzić się z nowym lokatorem swego wewnętrznego domu i podjąć walkę o obronę swojej nowości. Ten obraz jest bliski każdemu kto zwraca się ku Bogu i szuka z Bogiem przyjaźni. Wtedy na drodze ku Bogu odkrywa człowiek, że nie jest wolny, że przeszkadza mu tkwiący w nim stary, grzeszny człowiek. Okazuje się, że wraz z łaską chrztu, potem spowiedzi czy nawet konsekracji stary grzeszny mieszkaniec ludzkiego serca wcale nie umiera, lecz żyje dalej. Człowiek zatem ciągle toczy w sobie walkę. Decydując się więc na swoje odnowienie duchowe warto pamiętać od kogo chcemy się oderwać, a do kogo przylgnąć. Kim jest ten „nowy” którego wybieramy, a kim ten „stary” którego porzucamy. 2. Charakterystyka człowieka starego: a/ człowiek oddzielony od Boga - grzech jest śmiertelną chorobą dla żywej relacji z Bogiem; 3. Charakterystyka człowieka nowego: a/ człowiek odnowiony przez Boga - człowiek odnawia decyzje, ale samo odnowienie serca to już sprawa Bożej łaski przychodzącej różnymi drogami a zwłaszcza przez sakramenty; 4. Ogień Ducha Świętego w narodzinach „nowego człowieka”. Poznaliśmy charakterystykę starej i nowej siły działającej w człowieku. Wiemy, że w nas samych ciągle toczy się walka o stawanie się nowym a nie uleganie staremu. Jednak codzienna życiowa obserwacja tego, jak często stare wygrywa z nowym może zniechęcać i nawet prowadzić do poddania się. Może rodzić się pytanie czy warto znowu się odnawiać, czy warto znowu odnawiać postanowienia, jeśli więcej się przegrywa niż odnosi zwycięstw. Według ludzkiej ekonomii jest to na pewno nieopłacalne i nie warto się odnawiać. Ale nam wiara pozwala przywołać tu Bożą ekonomię, która rozkłada swe siły i plany według tego co będzie, a nie według tego co jest. Po ludzku teraz przegrywamy, ale ostateczne zwycięstwo potem, czyli po śmierci, jest w rękach Boga. I to jest argument za tym, że jednak warto dokonać odnowienia. Ufając nie sobie lecz Bogu. Według dokumentu Komisji Jubileuszu Roku 2000: „Duch Święty należy do struktury duchowej człowieka”(1). To stwierdzenie niesie radość i daje nadzieję. Bo ujawnia, że w głębi domu naszego ludzkiego człowieczeństwa mieszka nie tylko „stary człowiek” i „nowy człowiek” ale także Duch Święty. Jego działanie polega nie tyle na tym, że się objawia, bo znamy już Boga, ale że czyni z nas ziemię świętą. Jesteśmy terenem, na którym mieszka Bóg. To nie ja sam siebie, ale właśnie Duch Święty swoją obecnością, uwalnia z niewoli grzechu, to znaczy uwalnia od szkodliwego towarzystwa „starego człowieka”. Kończę zachętą wziętą od św. Pawła: „Trzeba porzucić dawnego człowieka, który ulega zepsuciu, [...] a przyoblec człowieka nowego, stworzonego przez Boga”. (1) Pełna jest Ziemia Twego Ducha, Panie. Dokument Komisji Teologiczno — Historycznej Wielkiego Jubileuszu 2000. Katowice 1997r. s. 48. |
||
Patrycja
2010-10-22 10:54:32 Trzeba pisać jak najwięcej o Duchu Świętym i pragnąć Go ponad wszystko. Kiedy się Go pragnie to czasem wystarczy jedna chwila, sekunda, myśl, jedno spojrzenie - by świat zawirował przed oczami i by usłyszeć bicie własnego serca. Zdarzyło mi się, że szelest liści przywołał w myślach Jego Osobę, aż pociemniało mi w oczach. Zrozumiałam, że dotykam powierzchni tajemnicy, jest tak blisko, jakby ukryta prawie pod palcami, dotykam jej, ale nie mogę uchwycić. Irenka:)
2010-07-17 23:04:07 Należę do grupy modlitewnej"Odnowa w Duchu Świętym"-od 15 lat!!!.Spotkałam wspaniałych kapłanów w tejże grupie...,no i narodziłam się na nowo!!! Ewa
2010-05-20 20:56:32 I to "odnawianie się", tworzenie "nowego ja", to zapieranie się samego siebie, to upadanie, ale i to podnoszenie się, jest piękne i to jest nasza wiara, a "moc w słabości się doskonali" i za to, Chwała Panu. Krystyna
2010-05-19 23:33:49 Dziękuję za cenny artykuł o Duchu Św,a w szczególności za przypomnienie wartości ,którymi ma żyć "nowy człowiek". Zatem w czasie PIĘĆDZISIĄTNICY prośmy o miłość,prawdę i jedność. SZCZĘŚĆ BOŻE! |
||
|
||