Osoba otacza mnie z każdej strony i jest we mnie, a ja tylko z największym trudem w ogóle sobie to uświadamiam, a co tu dopiero mówić o jakiejś głębokiej relacji. Przeraziłem się zatem właśnie ową Tajemnicą. Nie jest to jednak przerażenie porażające, które paraliżuje uczuciem strachu. Jest to przerażenie fascynujące, które pozwala kiełkować uczuciu zawierzenia.Osoba Ducha Świętego jest zatem Tajemnicą i niech tak zostanie, bo z obecnością tego Tajemniczego Ducha wiąże się moja nadzieja na zaspokojenie poczucia bezpieczeństwa i potrzeby akceptacji a także wypełnia się pragnienie bliskości. 2. Napełnienie Duchem Świętym czyli dar "ognistych języków". Zesłanie Ducha Świętego staje się bardziej zrozumiałe w świetle dwóch wydarzeń biblijnych. Pierwsze dotyczy księgi Rodzaju i jest związane pomieszaniem języków przy budowie wieży Babel. Co się tam stało możemy się tylko domyślać, ale błąd który tam popełnili ludzie polegał na tym, że chwałę Boga zamienili na symbol wieży. Zatem to nie Bóg pomieszał im języki ale oni sami doprowadzili do podziału kiedy przestali szukać jedności w Bogu. Drugie wydarzenie biblijne dotyczy Ewangelii Jana i jest związane z modlitwą Jezusa, kiedy prosi: "Ojcze spraw, aby byli jedno". Ludzie zatem przez grzechy bałwochwalstwa doprowadzili do głębokich podziałów między sobą. Jezus Chrystus przez ofiarę swego życia otwiera ludziom możliwość powrotu do tej pierwotnej jedności, kiedy żyli oni w zgodzie z sobą i z Bogiem. Różne języki jakimi mówimy w świecie są zatem znakiem braku porozumienia, a często są także symbolem wzajemnej wrogości. Dlatego to Duch Święty zstępuje z nieba w postaci "ognistych języków". Ważne jest by zauważyć, iż cały czas chodzi tu właśnie o język. Wieża Babel otworzyła drzwi do podziału i na świat wylała się wrogość. Duch Święty otworzył drzwi do jedności na świat wylewa się pokój.
Mówić dzisiaj w świecie o dążeniu do jedności nie oznacza jednak, że wszyscy zaczniemy używać jednego języka np. angielskiego, czy włoskiego albo jak by inni chcieli łaciny. Uroczystość mówi, że trzeba przyjąć Boga jako źródło wszelkiego życia i uznać Boga jako wspólny cel każdego człowieka 3. Zesłanie Ducha Świętego czyli przejście od lęku do zawierzenia.
Dowiadujemy się, że tam gdzie przebywali uczniowie drzwi były zamknięte z obawy. Wydaje się że od tamtego czasu wiele się zmieniło: owe obawy urosły do rozmiarów obsesji gdzie jeden boi się drugiego. Ludzie współcześni stosują zatem coraz bardziej wyrafinowane systemy chroniące domy, zabezpieczające ich drzwi, kiedy tymczasem przyjęcie Jezusa i jego pokoju domaga się całkowitego rozbrojenia. Śledząc historie wielu świętych daje się łatwo zauważyć, że najbliżej Jezusowego serca nie byli wcale ci najpobożniejsi ale ci najbardziej rozbrojeni, którzy przez wytrwały wysiłek dążenia do świętości zamienili wrogość do ludzi na zaufanie do Chrystusa. Ku takiej przemianie i my mamy podążać. Z okazji świąt Pięćdziesiątnicy wszystkim życzę, aby Duch Święty uczucia wrogości i lęku, które zamykają serce przemienił na przebaczenie i pokój, które serce czynią otwartym. |
||
Anna
2010-05-11 10:28:56 Moje doświadczenie sprzed 3 lat, to doświadczenie wyjątkowej obecności Ducha w sercu. Śpiewałam piękną pieśń do Ducha ze scholą, przyzywającą Jego obecności i Darów. Najzwyklejsze ćwiczenia przed kolejną niedzielną Mszą Świętą.....i nagle coś czego nie doświadczyłam wcześniej ... Tego uczucia bliskości nie da się opisać słowami- można je jedynie odczuć sercem. Dzisiaj śpiewamy kilkanaście pieśni do Ducha, bo od tamtego czasu wiem, że Jego obecność i Dary to wyjątkowa Łaska Teresa
2010-05-09 22:21:57 Duchu Sw ja tez Cię zapraszam do mego serca,odswież je lekkim powiewem makary
2010-05-04 21:42:22 Bez teologizowania powiem tak: Duchu św. wiej jak chcesz i gdzie chcesz, ale powiedz jak mam stanąć, abyś wiał w moją stronę :)) joasia
2010-05-03 11:19:21 "Przejście od lęku do zawierzenia", w którym układamy się w Jego ręce i pozwalamy kochać jest faktycznie tajemnicze i jednocześnie fascynujące. W tej tajemnicy tylko Duch Świety może nas zaspokoić w naszych tęsknotach ale jednocześnie On Sam wypełnia ludzkie serce tęsknotą do bliskości, akceptacji, bezpieczeństwa. Tak jakby był zazdrosny o to, by tylko On był jedynym naszym Spełnieniem. A skoro Duch Święty jest Źródłem zarówno tęsknot jak i ich spełnienia, to wszystko jest Jego łaską. Asia
2010-05-02 19:46:32 ks. Pawlukiewicz powiedział kiedyś, że Duch Święty jest zakochaniem Ojca w Synu i Syna w Ojcu. I tej Miłości może nas uczyć, może wlewać ją w nasze serca. Wiem, że chciałabym patrzeć na Jezusa, tak jak Bóg na Niego patrzy. |
||
|
||