baner_czarny

Content on this page requires a newer version of Adobe Flash Player.

Get Adobe Flash player

Content on this page requires a newer version of Adobe Flash Player.

Get Adobe Flash player

Content on this page requires a newer version of Adobe Flash Player.

Get Adobe Flash player

Content on this page requires a newer version of Adobe Flash Player.

Get Adobe Flash player

Content on this page requires a newer version of Adobe Flash Player.

Get Adobe Flash player

Content on this page requires a newer version of Adobe Flash Player.

Get Adobe Flash player

artykuly

dr. n. med. Justyna Janiszewska, Akademia Medyczna w Gdańsku

KSIĄDZ Z DEPRESJĄ

 „Każdy kapłan, spośród ludzi wzięty, dla ludzi jest postawiony w tym, co należy do Boga” (Hebr. 5,1).

Zwykliśmy postrzegać kapłanów, jako nieomylnych doradców, cierpliwych słuchaczy, nieugiętych pocieszycieli. Wymagamy od nich, mądrości, dyspozycyjności, siły i odporności psychicznej, a także umiejętności poradzenia sobie w każdej sytuacji. Wyobrażenie takie sprawia, że zachowania wykraczające poza ten schemat często budzą reakcje niezrozumienia.

nadzieja


Zapominamy, że osoba duchowna, obdarzona święceniami kapłańskimi, będąca świadkiem Boga, głosząca Dobrą Nowinę, jest jednocześnie przedstawicielem ludu. Jak każdy z nas ma prawo do tego, aby doświadczać słabości, smutku, zniechęcenia. I podobnie jak my narażona jest na niedyspozycje zdrowotne, zarówno w sferze fizycznej, jak i psychicznej.

Posługa kapłańska jest niewątpliwie obarczona dużym nasileniem stresu. Wynika to z rodzaju aktywności podejmowanej przez księży zarówno na płaszczyźnie religijnej, jak i społecznej. Stres z kolei może przyczyniać się do powstawania zaburzeń emocjonalnych w postaci depresji i lęku. Występowanie depresji wśród duchowieństwa jest tak samo powszechne jak w populacji ogólnej.

Rozwojowi zespołów depresyjnych u księży sprzyja: przemęczenie wynikające z całodobowej dyspozycyjności, nadmierna odpowiedzialność, obciążenie problemami innych ludzi, towarzyszenie wiernym w trudnych sytuacjach życiowych,tj choroba, śmierć. Nierzadko ciężar zmagania się z sytuacjami stresowymi potęgowany jest przez poczucie osamotnienia, nadmierny krytycyzm parafian oraz nierealne oczekiwania wiernych i kapłana wobec samego siebie. Kiedy duszpasterz nie jest w stanie wywiązać się z wymagań narzuconych przez siebie lub innych reaguje frustracją, która często prowadzi do zwątpienia, uczucia porażki i beznadziejności. Dodatkowo stresogennymi bywają nieporozumienia na plebanii, obciążenia budżetów kościoła, a także zmiany kulturowe.

Depresja może rozwijać się powoli, przez pewien czas nie zauważona. Człowiek nią dotknięty stara się wówczas mobilizować do działania, czuje się zmęczony, rozdrażniony, przygnębiony, ma poczucie, że „coś jest z nim nie tak” na poziomie duchowym, słabnie jego zaufanie do Boga, nie potrafi być tak zdyscyplinowanym, jak dotychczas, często ma problemy z modlitwą. Jednocześnie stara się te uczucia racjonalizować w przekonaniu, że jest zbyt silny, zbyt mądry, ma wystarczająco udane życie, aby nie popaść w depresję.  W niektórych przypadkach symptomem depresji jest doświadczanie, „nagłego uczucia przytłoczenia i beznadziejności” Nierzadko księża zadają sobie wówczas pytanie o sens nauczania o nadziei, wierze i miłości, gdyż żadna z tych cnót nie jest ich udziałem.Czasami zaburzenia emocjonalne dotyczą relacji społecznych. Pojawiają się problemy w posłudze katechetycznej, duszpasterskiej, skrupuły w konfesjonale, przy ołtarzu, lęk przed ludźmi. Charakterystyczne objawy depresji to obniżenie nastroju, zmiana zachowania, zmiana masy ciała oraz apetytu, zaburzenia snu, drażliwość, brak samoakceptacji, utrata zainteresowań, trudności w koncentracji uwagi, niezdolność do odczuwania przyjemności, dolegliwości fizyczne, a także skłonności samobójcze.

Dosyć typową reakcją duchownych na symptomy depresji jest próba zignorowania problemu. Pomimo złego samopoczucia, odczuwanego rozdrażnienia starają się odpocząć , zrelaksować, oczekują poprawy, niestety „ciemność” trwa i jeszcze się pogłębia. Problem bardzo często potęgowany jest przez wstyd. Niekiedy pojawia się przekonanie: „Jestem księdzem, nie powinienem być w depresji”. Depresja narusza rozumienie własnej wiary, dlatego wielu duchownych uważa, że nie ma prawa tak się czuć. Znaczna część duszpasterzy nie ujawnia swoich problemów psychicznych z powodu obaw o karierę i społeczne napiętnowanie. Depresja jest dolegliwością obarczoną „podwójnym piętnem społecznym”. Po pierwsze nosi ona stygmat„choroby psychicznej” oraz co gorsze, jest interpretowana, jako przejaw braku wiary i słabości. Bariera wstydu powstrzymuje wielu kapłanów przed znalezieniem pomocy, której potrzebują. Często cierpią w milczeniu, czasami decydują się na opuszczenie służby lub inne nieprzemyślane kroki.

Depresję, która została zdiagnozowana w większości przypadków udaje się wyleczyć. Terapia czasami jest długotrwała, bywa przytłaczająca i trudna, ale u przeważającej liczby pacjentów przynosi oczekiwany rezultat. Konieczne jest jednak „wyjście” w poszukiwaniu pomocy. Niekiedy depresja może być skutecznie leczona za pomocą leków. Często konieczne jest wsparcie psychologiczne. W niektórych przypadkach farmakoterapia jest wspomagana oddziaływaniem psychologicznym. W przypadku problemów duchowych nie do przecenienia jest także wsparcie ze strony innych kapłanów oraz wiernych. Niewątpliwie pomocny okazuje się każdy przejaw życzliwości, modlitwa, a także odwiedziny.

Kapłani mogą ustrzec się przed depresją dbając o higienę psychiczną (m.in. pamiętając o odpoczynku) oraz przyjmując,kierownictwo duchowe innego kapłana. Należy również ustalić granice realistycznych oczekiwań. Należy pamiętać, że nikt nie jest w stanie realizować z powodzeniem każdej posługi.
Depresja jest częścią ludzkiej kondycji. Często jest „pobudką”, sygnałem, że należy coś zmienić. Może skłonić nas do zdrowszych zachowań i uświadomić, co w rzeczywistości jest najważniesze, a także pogłębić naszą empatię w stosunku do innych i do siebie. Cierpienie duchowe, poczucie beznadziejności i opuszczenia mogą wzbogacić osobowość kapłana Historie postaci biblijnych oraz przykłady współczesnych chrześcijan pokazują, że poprzez doświadczenie depresji jesteśmy w stanie lepiej zrozumieć drugiego człowieka, zobaczyć rozmiar jego cierpienia oraz uświadomić sobie złożoność ich sytuacji. Takie doświedczenia chronią przed powierzchownymi ocenami oraz dawaniem chybionych, czy szkodliwych rad. Cierpiący ksiądz nierzadko jest bardziej wiarygodnym głosicielem Ewangelii. Kapłani mogą zachęcać do otwartej dyskusji na temat problemu depresji. Może to pomóc ludziom zrozumieć tę chorobę, pokonać poczucie wstydu oraz obalić przekonanie, że chrześcijanie powinni być na nią odporni.

Zanim zaczniemy oceniać, osądzać, bacznie przyglądać się kapłanowi chcąc go pochwycić na niestosownym zachowaniu, pamiętajmy, że księdza, tak jak każdego z wiernych, mogą dotknąć wszelkie choroby, także te natury psychicznej. Ksiądz ma prawo chorować, a żadna dolegliwość nie czyni go mniej wartościowym. Widząc cierpiącego duszpasterza zastanówmy się, co możemy zrobić. Być może pomocnym okaże się jakikolwiek przejaw życzliwości, zrozumienia, ofiarowana w jego intencji modlitwa.

Wróć do artykułów...>>


www
2011-12-15 15:24:15

Kapłan naucza tak jak powinno być a ludzie nakładają na kapłanów tak wielkie oczekiwania, których sami nawet w małym procencie, nie chcą realizować. Cokolwiek ksiądz zrobi, zawsze jest źle. Jeśli ksiądz nie domaga to osoba świecka ma wspaniałe wytłumaczenie i pretensje względem duchownego. Jeśli duchowy robocop nie daje rady to tym bardziej ja mogę sobie odpuścić i przy okazji pokrytykować tłumacząc się ze swej nieudaczności i bezsilności.

Kasia
2011-10-10 13:03:57

"Zwykliśmy postrzegać kapłanów, jako nieomylnych doradców, cierpliwych słuchaczy, nieugiętych pocieszycieli. " itd. Raczej kapłani siebie tak postrzegają i przeważnie jest to iluzja. Gdyby był to stan faktyczny depresja nie byłaby MOŻLIWA!!!

Lucyna z Gliwic
2011-09-29 14:33:11

A modlisz się za tego kapłana? No, proszę. Zamiast wyliczac jego niedoskonałości, sprubój otoczyc go modlitwą np. MARGARETKĄ. Nie wiez co to jest MARGARETKA? Poczytaj w internecie. To nieustanna modlitwa za kapłanów. Zamiast ubolewać pomoż mu.

Czesław
2011-09-25 13:22:08

Kochani poradźcie jak osobie w depresji wytłumaczyć że jest chory? Kapłan dr. a żyje jak pustelnik, izoluje się od ludzi! Normalnie widzi i dyskutuje. Jak mu włożyć do głowy jego niebyt duchowy. On się normalnie cofa do poziomu sąsiadów bez szkół, bez ambicji... Twierdzi że jest księdzem niby odprawia sobie tylko msze codziennie, odmawia brewiarz. Jak mu pomóc? Poradźcie. Nic do niego nie dociera - słowa, koledzy . Ech.. a był w szkole ambitny, pilny i bardzo dobrze się uczył. Proszę o sugestie, porady na adres scstep@o2.pl .






linia
hedley©2009