Jednak o Ducha Świętego powinniśmy się ciągle modlić. Wzywa nas do tego Jezus. W Łk 11,9-13 czytamy: I Ja wam powiadam: Proście, a będzie wam dane… Jeśli więc wy, choć źli jesteście, umiecie dawać dobre dary swoim dzieciom, o ileż bardziej Ojciec z nieba da Ducha Świętego tym, którzy Go proszą.
Do napełniania się Duchem Świętym poprzez modlitwę zachęca nas także św. Paweł: A wy nie upijajcie się winem, bo to jest przyczyną rozwiązłości, ale napełniajcie się Duchem, przemawiając do siebie wzajemnie w psalmach i hymnach, i pieśniach pełnych ducha, śpiewając i wysławiając Pana w waszych sercach (Ef 5,18-19). Szczególną formą napełniania się Duchem Świętym jest chrzest w Duchu Świętym. Nauczanie o chrzcie w Duchu Świętym jest charakterystyczne dla Odnowy. Jezus nazywa chrztem w Duchu Świętym zapowiedziane przez siebie zesłanie Ducha Świętego: Jan chrzcił wodą, ale wy wkrótce zostaniecie ochrzczeni Duchem Świętym (Dz 1,5).W świetle nauki Jezusa chrzest w Duchu Świętym łączy się z oświeceniem umysłu oraz z udzieleniem mocy dla świadczenia o Jezusie. Niekiedy towarzyszą mu znaki, na przykład mowa w językach.
Dziełem Ducha Świętego są charyzmaty. Rzeczownik charyzmat pochodzi od greckiego czasownika charidzomai – uczynić komuś coś przyjemnego, radośnie dawać, ofiarować. Były one charakterystyczne dla życia pierwotnej gminy. Charyzmaty pojawiły się z nową siłą w Odnowie w Duchu. Najbardziej obszerne teksty na temat charyzmatów to: Rz 12 i 1 Kor 12. Św. Paweł wymienia charyzmaty w czterech miejscach: Rz 12,6-8; 1 Kor 12,8-10; 1 Kor 12,28-30; Ef 4,11.
W 1 Kor 12,28 Paweł porządkuje charyzmaty w następujący sposób: I tak ustanowił Bóg w Kościele najprzód apostołów, po wtóre proroków, po trzecie nauczycieli, a następnie tych, co mają dar czynienia cudów, wspierania pomocą, rządzenia oraz przemawiania rozmaitymi językami. Zwróćmy uwagę, że apostoł zalicza do charyzmatów: nauczanie, posługiwanie ubogim oraz urzędy w Kościele.
W trzecim katalogu charyzmatów – w Rz 12,6-8 – apostoł nie wymienia – poza proroctwem – żadnych charyzmatów spektakularnych a jedynie same urzędy: Mamy zaś według udzielonej nam łaski różne charyzmaty: bądź charyzmat proroctwa – do stosowania zgodnie z wiarą; bądź to urząd diakona – dla wykonywania czynności diakońskich; bądź urząd nauczyciela – dla wykonywania czynności nauczycielskich; bądź charyzmat upominania – dla karcenia. Kto zajmuje się rozdawaniem, niech to czyni ze szczodrobliwością; kto jest przełożonym, niech działa z gorliwością; kto pełni uczynki miłosierdzia, niech to czyni ochoczo.
Z pierwszego listu św. Pawła do Tymoteusza 4,14: „Nie zaniedbuj w sobie charyzmatu, który został ci dany za sprawą proroctwa i przez nałożenie rąk kolegium prezbiterów” wynika, że porządek hierarchiczny też podlega działaniu charyzmatów. Dla Pawła charyzmaty należą do struktury Kościoła. Bez charyzmatów Kościół przestałby być żywym Ciałem Chrystusa. Charyzmaty nie są dane dla dobra jednostki, lecz dla budowania Ciała Chrystusowego. Wynika to ze słów św. Pawła odnośnie charyzmatów: Wszystkim zaś objawia się Duch dla wspólnego dobra (1 Kor 12,7). Innymi słowy, charyzmaty są dane wiernym, w tym celu, aby mogli podejmować różne zadania i pełnić różne funkcje w Kościele. Charyzmatów nie należy przeciwstawiać urzędom, gdyż i one zostały ustanowione po to, by służyły Kościołowi. Cały Kościół jest charyzmatyczny. Należy dodać, że charyzmaty nie świadczą o świętości danej osoby.
Charyzmaty nie są tym samym co dary Ducha Świętego, o których mowa jest w Księdze Izajasza 11,1-2:
I wyrośnie różdżka z pnia Jessego,
Wypuści się odrośl z jego korzeni.
I spocznie na niej Duch Pański,
duch mądrości i rozumu,
duch rady i męstwa,
duch wiedzy i bojaźni Pańskiej
Dary służą chrześcijaninowi do rozwoju osobistego życia duchowego.
W Piśmie Świętym Nowego Testamentu jest wymienionych dziewiętnaście charyzmatów, ale uważa się, że nie są to wszystkie charyzmaty, jakie Duch Święty udziela wiernym. Zastanówmy się nad tymi, które są najczęściej wspominane i stosunkowo łatwo rozpoznawalne.
Charyzmat mowy w językach
Może występować w potrójnej formie: 1) jako mówienie w obcym języku, 2) jako wypowiedzenie jakiegoś Bożego przesłania w języku obcym lub nieistniejącym, 3) jako modlitwa w języku nieistniejącym.
Jako modlitwa jest to dar, którego udziela Duch Święty w sytuacji, kiedy człowiek nie znajduje już słów dla wyrażenia swojego uwielbienia Boga. O. Fio Mascarhenas SJ nazywa ją „modlitwą serca”(1), natomiast św. Paweł uważa ją za modlitwę „duchem”. Wydaje się, że do tej modlitwy odnoszą się słowa apostoła w Rz 8,26: Podobnie także Duch przychodzi z pomocą naszej słabości. Gdy bowiem nie umiemy się modlić tak, jak trzeba, sam Duch przyczynia się za nami w błaganiach, których nie można wyrazić słowami.
Sam św. Paweł, chociaż posiadał dar języków i chciał, aby wszyscy umieli się modlić w językach, w pierwszym liście do Koryntian poucza, aby nie przeceniać tego daru. Oto co pisze: Będę się modlił duchem, ale będę się też modlił i umysłem. Bo jeśli błogosławisz w duchu, jakże na twoje błogosławienie odpowie „Amen” ktoś nie wtajemniczony, skoro nie rozumie tego, co ty mówisz? Ty wprawdzie pięknie dzięki czynisz, lecz drugi tym się nie buduje. Dziękuję Bogu, że mówię językami lepiej od was wszystkich. Lecz w Kościele wolę powiedzieć pięć słów według mego rozeznania, by pouczyć innych, niż dziesięć tysięcy wyrazów według daru języków (1 Kor 14,15-19).
Charyzmat proroctwa
Według św. Pawła Apostoła dar proroctwa jest bardzo cennym charyzmatem. W 1 Kor pisze on: Starajcie się posiąść miłość, troszczcie się o dary duchowe, szczególnie zaś o dar proroctwa! (1 Kor 14,1). Proroctwo kojarzy nam się przede wszystkim z przepowiadaniem przyszłości. Otóż nie chodzi w tym wypadku o taki dar, chociaż nie jest on niemożliwy. W pierwotnych gminach prorocy ostrzegali o pewnych niebezpieczeństwach, które miały zagrozić gminom lub poszczególnym osobom. Na przykład prorok Agabos przepowiedział Apostołowi Pawłowi aresztowanie w Jerozolimie. Zasadniczo jednak charyzmat proroctwa polega na przekazywaniu pochodzących od Ducha Świętego słów pociechy i zachęty do dobrego. Św. Paweł tak określa cel proroctwa: ku zbudowaniu ludzi, ku ich pokrzepieniu i pociesze (1 Kor 14,3). Prawdziwe proroctwo powinno być skierowane do konkretnego odbiorcy, a ten powinien zrozumieć, że jest ono właśnie dla niego. Prorok nie musi dokładnie określać danego odbiorcy, powinno ono być po prostu dla niego czytelne. Nigdy nie są to rozkazy.
Proroctwa mogą być niekiedy wypowiadane w języku niezrozumiałym, czyli za pośrednictwem glosolalii. W takim przypadku Duch Święty daje tej samej osobie lub komuś innemu charyzmat tłumaczenia języka.
Niestety, mogą się zdarzać proroctwa fałszywe, albo nie w pełni pochodzące od Boga, kiedy osoba prorokująca dołącza do słów Bożych świadomie lub nieświadomie swoje własne przesłania. Dlatego proroctwa powinny być rozeznawane przez wspólnotę i jej prezbitera (teologa). Fałszywe proroctwa nie były rzadkością w pierwotnych gminach, jeżeli św. Jan Apostoł uważa za konieczne ostrzec wiernych: Umiłowani, nie dowierzajcie każdemu duchowi, ale badajcie duchy, czy są z Boga, gdyż wielu fałszywych proroków pojawiło się na świecie (1 J 4,1). Według o. Fio Mascarenhasa SJ, znawcy problemu, owocem prawdziwego proroctwa jest miłość, radość i pokój, natomiast fałszywe proroctwo przynosi smutek i rozbija jedność wspólnoty (2).
Fałszywy prorok nie ma na celu dobra wspólnoty, lecz pragnie dla swojej korzyści manipulować wspólnotą. Można się pytać, dlaczego Bóg pozwala mówić nieprawdę w jego imieniu? Chyba o to chodzi, aby zdemaskować złą wolę proroka, albo doprowadzić pewne Boże plany do skutku. Na przykład proroctwa fałszywych proroków króla Samarii Achaba miały doprowadzić do jego śmierci. Według św. Pawła fałszywe znaki i cuda są narzędziem zguby dla tych, którzy nie kochają prawdy: Pojawienie się jego [czyli Antychrysta] towarzyszyć będzie działanie szatana, z całą mocą, wśród znaków i fałszywych cudów, [działanie] z wszelkim zwodzeniem ku nieprawości tych, którzy giną, ponieważ nie przyjęli miłości prawdy, aby dostąpić zbawienia (2 Tes 1,9-10).
Trzeba wiedzieć, że zły duch wykorzystując próżność, emocjonalność, albo wpływ, jaki miał na danego człowieka poprzednio (na przykład przez okultyzm lub inny grzech) może go zwodzić fałszywymi widzeniami i natchnieniami lub pozorami dobra.
Niezawodną metodą uniknięcia zwiedzeń przez ducha kłamstwa jest kierownictwo duchowe i poddawanie wszelkich natchnień, „przesłań” i proroctw spowiednikowi lub innemu kapłanowi – i oczywiście posłuszeństwo ich rozeznaniu.
Osoby, które samodzielnie rozeznają otrzymane proroctwa i chętnie o nich opowiadają, muszą budzić podejrzenie, co do ich prawdziwości.
Charyzmat uzdrawiania
Wiemy, że Jezus nie tylko sam uzdrawiał, ale również apostołom polecił uzdrawiać: Uzdrawiajcie chorych, wskrzeszajcie umarłych, oczyszczajcie trędowatych, wypędzajcie złe duchy! (Mt 10,8). Uzdrawianie miało według Niego być znakiem duchowego odrodzenia przez chrzest święty. W Ewangelii Marka czytamy następujące słowa Jezusa: Tym zaś, którzy uwierzą, te znaki towarzyszyć będą: w imię moje złe duchy będą wyrzucać, nowymi językami mówić będą; węże brać będą do rąk, i jeśli by co zatrutego wypili, nie będzie im szkodzić. Na chorych ręce kłaść będą, i ci odzyskają zdrowie (Mk 16,17-18). Charyzmat uzdrawiania łączy się ściśle z wiarą we wszechmoc Boga i w słowo Jezusa, który zapewniał nas o mocy modlitwy: O cokolwiek byście prosili Ojca, da wam w imię moje (J 16,23b).
Osoba posiadająca ten charyzmat nie boi się modlić o uzdrowienie z najcięższej nawet choroby, wie że nie sama uzdrawia. Często jest tak, że charyzmatyk sam został uzdrowiony, albo był świadkiem uzdrowienia. Jeśli Bóg powołuje kogoś do takiej właśnie posługi we wspólnocie, wzbudza w nim wielkie współczucie dla chorych a jednocześnie pragnienie modlitwy w ich intencji. Charyzmat objawia się w działaniu. Kiedy modlitwa przynosi owoce – znaczy się, że Bóg obdarzył daną osobę charyzmatem.
Jak odróżnić charyzmatyka od bioenergoterapeuty? Charyzmatyk nie przypisuje sobie jakiejś mocy uzdrawiania, jedynie wierzy Bogu i modli się. Bioenergoterapeuta sądzi, że posiada moc uzdrawiania, oraz że choremu przekazuje bioenergię – której istnienia medycyna zresztą nie potwierdza. Według niektórych bioenergoterapeutów ich moc jest zupełnie naturalna, według innych, jest ona darem Bożym. Czy jest darem Bożym nie trudno rozsądzić biorąc pod uwagę sposób życia danego bioenergoterapeuty, jego stosunek do Boga, Bożego prawa i do Kościoła.
Charyzmat poznania
W 1 Kor 12,8 św. Paweł pisze o darze „umiejętności poznawania”. Chodzi tutaj o odkrycie przed charyzmatykiem przez Ducha Świętego pewnej prawdy dotyczącej konkretnego człowieka dla jego duchowego uzdrowienia. Może to być prawda o stanie jego duszy, o popełnionych grzechach. Taki charyzmat posiadał na przykład św. Jan Maria Vianney i św. ojciec Pio. Może to być również prawda o przyczynach duchowego zniewolenia albo o stanie zdrowia fizycznego danego człowieka i Bożym planie jego uzdrowienia.
Charyzmat rozpoznawania duchów
Szatan stara się zwieść człowieka także przy pomocy fałszywych znaków i proroctw, i w niektórych przypadkach jest bardzo trudno rozeznać, czy mamy do czynienia rzeczywiście z działaniem Ducha Świętego. Dlatego Bóg w pewnych sytuacjach udziela daru rozpoznania. O takim charyzmacie dowiadujemy się w 1 Kor 12,10, gdzie św. Paweł pisze, że Duch daje innemu rozpoznawanie duchów.
Dar rozpoznania duchów można uważać jako gwaranta autentyczności innych darów Ducha Świętego.
Jeszcze raz chcemy podkreślić, że charyzmaty są znakami zewnętrznymi, a więc są narażone na świadome lub nieświadome manipulacje i na wypaczenie, i dlatego powinny być poddane rozeznaniu przez odpowiedni autorytet kościelny. Właściwym miejscem praktykowania charyzmatów jest wspólnota.
Czy charyzmaty nadzwyczajne są potrzebne?
Jezus nie tylko nauczał, ale czynił cuda, dziełami pełnymi mocy udowadniał, że jest Synem Bożym. Moc czynienia cudów dał apostołom. W Mt 10,7-8 nakaz głoszenia dobrej nowiny łączy się z nakazem uzdrawiania: Idźcie i głoście: „Bliskie już jest królestwo niebieskie”. Uzdrawiajcie chorych, wskrzeszajcie umarłych, oczyszczajcie trędowatych, wypędzajcie złe duchy!
Charyzmaty były potrzebne nawróconym na chrześcijaństwo. Kiedy Paweł Apostoł znalazł chrześcijan w Efezie, zapytał ich, czy otrzymali Ducha Świętego. Ponieważ nie słyszeli o Duchu Świętym, nałożył na nich ręce - i wówczas zstąpił na nich Duch, mówili językami i prorokowali (por. Dz 19,2-6).
Z 1 Kor 14,26-31 wynika, że zebrania pierwszych chrześcijan obfitowały w znaki Ducha Świętego. Wielu sądzi, że charyzmaty miały towarzyszyć Kościołowi tylko w okresie działania apostołów, kiedy Kościół wchodził w historię świata, a zatem potrzebował szczególnych znaków na udowodnienie swojego Boskiego pochodzenia. Czy jednak dzisiaj ewangelizacja nie potrzebuje znaków? Charyzmaty konieczne są także dzisiejszemu Kościołowi, ponieważ dzisiaj, jak w czasach apostolskich, walczymy z potężnymi złymi duchami, dla których mądrość i moc ludzka nie są straszne a jedynie oręż Boży. Św. Paweł pisze: Nie toczymy bowiem walki przeciw krwi i ciału, lecz przeciw Zwierzchnościom, przeciw Władzom, przeciw rządcom świata tych ciemności, przeciw pierwiastkom duchowym zła na wyżynach niebieskich. Dlatego też weźcie na siebie pełną zbroję Bożą (Ef 6,12).
Chrystus nie łączy charyzmatów tylko z działalnością apostołów. Według Ewangelii Marka przed wniebowstąpieniem Jezus nakazuje głosić Ewangelię i zapewnia: Tym zaś którzy uwierzą, te znaki towarzyszyć będą: w imię moje złe duchy będą wyrzucać, nowymi językami mówić będą; węże brać będą do rąk, i jeśliby co zatrutego wypili, nie będzie im szkodzić. Na chorych ręce kłaść będą i ci odzyskają zdrowie (Mk 16,17-18). Chrystus wyraźnie łączy głoszenie Ewangelii ze znakami mocy Bożej w każdym czasie.
Współczesny teolog włoski Serafino Falvo pisze: „Dzieło rozpoczęte słowem i mocą cudów nie może być prowadzone dalej innym sposobem i innymi środkami. Chrystus jest wciąż ten sam: wczoraj, dziś i w ciągu wieków. To, co czynił Chrystus historyczny, nie może różnić się od tego, czego dokonuje Chrystus Mistyczny”
(1) Fio Mascarhenas SJ, Krótki przewodnik po Odnowie w Duchu Świętym, Kraków 2001, str. 30.
(2) Fio Mascarhenas, Krótki przewodnik po Odnowie w Duchu Świętym, Kraków 2001, str. 28. |