baner_czarny

Content on this page requires a newer version of Adobe Flash Player.

Get Adobe Flash player

Content on this page requires a newer version of Adobe Flash Player.

Get Adobe Flash player

Content on this page requires a newer version of Adobe Flash Player.

Get Adobe Flash player

Content on this page requires a newer version of Adobe Flash Player.

Get Adobe Flash player

Content on this page requires a newer version of Adobe Flash Player.

Get Adobe Flash player

Content on this page requires a newer version of Adobe Flash Player.

Get Adobe Flash player

artykuly
Ks. Wojciech Klawikowski

RADOŚĆ BYCIA KSIĘDZEM - REKOLEKCJE KAPŁAŃSKIE W ARS

„Dam wam serce nowe, i odbiorę wam serce kamienne” /Ez 36, 16-28/

Przykład świętych jest raczej nam dany do naśladowania niż do podziwiania. W jaki jednak sposób naśladować świętego proboszcza z Ars Jana Marię Vianneya skoro jego dzień pracy rozpoczynała się o godz. 1.00  po zaledwie trzech godzinach snu?

kaplani

Typowy dzień ks. Vianneya  został przedstawiony w formie zegara w jego dawnym mieszkaniu na wiejskiej plebani  w Ars. Dzisiaj znajduje się tam muzeum, gdzie wiernie są zachowane  pomieszczenia i wyposażenie, które pozostało po zmarłym proboszczu w roku 1859.

1.00 pobudka   
2.00 - 6.00 spowiedź kobiet
6.00 - 7.00 modlitwa osobista
7.00 Msza święta
8.00 - 11.00 spowiedź mężczyzn
11.00 - 12.00 katechizacja
12.00 posiłek i wizyty
13.00 - 16.00 spowiedź kobiet
16.00 - 19.00 spowiedź mężczyzn
19.00 modlitwa osobista
20.00 - 21.00 spotkania
21.00 - 22.00 lektura duchowa
22.00 - 1.00 spoczynek

Taki plan dnia  wynikał zapewne z odkrycia tego co oczekiwał od niego Bóg. Sam nieraz powtarzał: „Mój sposób życia nie jest do naśladowania dla wszystkich. Potrzeba abyś sam odkrył czego pragnie dla Ciebie Bóg”.

Jest patronem księży, chociażby dlatego warto zwrócić uwagę na jego wypowiedzi dotyczące kapłaństwa. „ Gdybym spotkał księdza i anioła, najpierw pozdrowiłbym księdza a dopiero później anioła. Anioł jest przyjacielem Boga, a kapłan zajmuje Jego miejsce.” Jan Maria w swoich porównaniach był niezwykle odważny. „ Idźcie się wyspowiadać do Maryi lub do anioła. Rozgrzeszą was Oni? Dadzą wam Ciało i Krew Naszego Pana? Nie, Maryja nie może sprawić, aby jej boski Syn stąpił do hostii. Moglibyście mieć dwieście aniołów w jednym miejscu, ale nie dadzą wam rozgrzeszenia. Ksiądz, jakkolwiek prosty by był, może to uczynić. On może powiedzieć : Idź w pokoju, ja tobie odpuszczam. O! jak kapłaństwo to coś wielkiego.” Kiedy w roku 1818  Jan Maria w wieku 32 lat i  przybył do Ars, wioska ta liczyła zaledwie 230 mieszkańców. Również dzisiaj wydaję się niewiele większa.

W dniach od 27 września do 3 października 2009 r. w Ars przybyło 1200 mieszkańców z 72 krajów. To kapłani, którzy przyjechali, aby w roku kapłańskim przeżyć swoje rekolekcje. Najliczniej reprezentowana była Francja w liczbie 316 kapłanów, następnie Stany Zjednoczone 118 kapłanów, na trzecim miejscu Włochy – 87. Z Polski przybyło 39 kapłanów, ale należy dodać co najmniej jeszcze tyle samo Polaków, którzy pracują za granicą kraju. Doświadczenie więzi kapłańskiej było bardzo silne. Dar jedności był odczuwalny od samego początku. A przecież tak wiele spraw mogło dzielić.  Jak chociażby język, różnorodność kulturowa, strój kapłański lub jego brak. Tak jak pod wieżą Babel języki ludzi zostały pomieszane, aby osłabić ich siłę człowieka, tak tutaj różnorodność była atutem pokazującym jak sakrament kapłaństwa może łączyć w prawdziwym braterstwie.

 Gospodarze w osobach ks. biskupa ordynariusza diecezji Belley-Ars - Guy  Marie Bagnarda, rektora sanktuarium w Ars ks. Jean – Philippa Naulta, moderatora Towarzystwa Jana Marii Vianneya -  ks. Philippa Cartagé i mera Ars - Patricka Duvivier, zapewniali nas, że jesteśmy u siebie w domu. Rzeczywiście od pierwszych chwil, czuliśmy się dobrze przyjęci. Nie były to tylko grzecznościowe zabiegi. Dowodem troski organizatorów o jak najlepszy przebieg rekolekcji i to nie tylko pod względem organizacyjnym, był fakt zaproszenia do modlitwy aż 26 zakonów karmelitańskich z terenu Francji. Każdego dnia wchodząc do kościoła Matki Bożej Miłosierdzia, gdzie odbywały się wszystkie ćwiczenia rekolekcyjne,  mogliśmy zobaczyć wywieszoną listę z zakonami, które modlą się  za nas.

Organizatorem całych rekolekcji była Wspólnota Błogosławieństw. Należy do tzw. « nowych wspólnot» powstałych w Kościele Katolickim po Soborze Watykańskim II i wywodzi się z nurtu Odnowy Charyzmatycznej. Wspólnota gromadzi w jednym powołaniu wiernych ze wszystkich stanów życia (rodziny, osoby stanu wolnego –  celibatariuszy, kapłanów, braci i siostry konsekrowane), którzy pragną dzielić życie braterskie łączące kontemplację z życiem apostolskim oraz misyjnym. Została powołana do życia w 1973 przez brata Efraima (Gerard Croissant). To właśnie członkowie tej wspólnoty prowadzili wspólne modlitwy i śpiewy w kilku językach, tak aby nikt nie czuł się pominięty. Dzięki temu, że wspomniana wspólnota ma charakter międzynarodowy, zapewniali tłumaczenie symultaniczne wszystkich konferencji w 9 językach, w tym w języku polskim.

Temat tych rekolekcji głoszonych przez kardynała Krzysztofa Schönborna  to „Radość bycia księdzem”. Poszczególne zagadnienia dotyczyła następujących kwestii: Posługa i życie kapłańskie, u źródeł miłosierdzia, modlitwa i walka duchowa w życiu świętego proboszcza, Eucharystia i miłosierdzie, głoszenie Słowa Bożego i misja kapłana, z Maryją w sercu Kościoła. Nie sposób tutaj opisać wszystkie poruszane kwestie, może wypada jedynie wspomnieć o polskim wątku związanym z szerokim odniesieniem kardynała Schönborna w temacie miłosierdzia do św. Siostry Faustyny Kowalskiej. „Jezus mówi do Faustyny: daj mi Twoją grzeszność, ona jest Twoją własnością. Cała reszta pochodzi ode Mnie. Nie mów więcej o Twojej grzeszności już ją zapomniałem”. Ciekawie zostało też ukazane miłosierdzie Jezusa w odniesieniu do Apostołów, kiedy ukazuje się im po zmartwychwstaniu. Nie robi im najmniejszej wymówki, że nie interesowali się Jego Ciałem po śmierci na krzyżu. Nawet nie zdjęli go z krzyża. To jedynie dzięki pomocy „świeckich” ciało Jezusa nie zostało pochowane w zbiorowym grobie, ale w grobie wykutym w skale.  Uczniowie Jana Chrzciciela po jego śmierci przecież przyszli i zabrali ciało swojego proroka. W tym względzie Jezus mógł wiele zarzucić swoim uczniom, mówi jednak do nich:  Pokój Wam.
Nie zabrakło też słów ostrzeżenia ojcowskiego. Kardynał Schönborn zwrócił nam uwagę na zagrożenia jakie współcześnie kapłanowi zagrażają. Marnotrawienie czasu przez bezsensowne przeglądanie stron internetowych, izolacja od innych współbraci kapłanów, zniechęcenie. Jako antidotum podał propozycję  tworzenia wspólnot kapłańskich  lub częste spotykania  kapłanów.

W poszczególne dni rekolekcji Mszy świętej przewodniczyli następujący kardynałowie: Claudio Hummes z Watykanu, André Vingt-Trois z Paryża, Sean O’ Malley z Bostonu, Christian Tumi z Douala w Kamerunie, Philippe Barbarin z Lyonu

W bloku popołudniowym i wieczornym zaproszeni goście  odnosili się do głównego tematu poszczególnych dni. Uczestnicy rekolekcji mieli okazję słuchać konferencji kardynała Claudio Hummesa prefekta kongregacji do spraw duchowieństwa, który przedstawił aktualną pozycję i rolę kapłana we współczesnym świecie. Biskup Alberto Taveira Corréa z Palmas w Brazylii i biskup Joseph Grech z Sanhurst w Australii podzielili się swoim  doświadczeniem misyjnym w odniesieniu do poszukiwania nowych sposobów ewangelizacji.

Mimo, że rekolekcje były wyłącznie dla kapłanów, a więc dla mężczyzn, nie zabrakło prelegentów – kobiet. I co może wydawać się ciekawe, na temat sensu czystości w kapłaństwie w odniesieniu do małżeństwa mówiła pani Emmir Nogueria , współzałożycielka wspólnoty Shalom w Brazylii. Druga kobieta, która mówiła podczas rekolekcji kapłańskich to pani Patti Gallagher z USA, będąca  u początków odnowy charyzmatycznej w roku 1967 na uniwersytecie w Duquesne. Jej konferencja była przygotowaniem do modlitwy o odnowienie daru Ducha Świętego w kapłanach. Punktem niezwykle ważnym w trakcie dni skupienia było świadectwo Jean Vaniera, założyciela wspólnoty Arka. Odniósł się do swojej służby dla osób, które są niepełnosprawne, rozważając fragment z Ewangelii św. Jana o obmywaniu nóg apostołom przez Jezusa. Później uczestniczący kapłani zostali zaproszenia, aby w całkowitej ciszy obmywać sobie nawzajem nogi prosząc jednocześnie Boga o dar służby.

Radość bycia księdzem przejawia się również we wspólnym przebywaniu kapłanów, którzy dzielą się swoją wiarą i poszukiwaniem Boga. Był to dobry i błogosławiony czas wzrastania i radowania się ze wzajemnej obecności.


Bernard Nodet, Jean- Marie Vianney Curé d’Ars sa pensée son coeur, Paryż ,2007, s. 100 – 101. (tłumaczenia z języka francuskiego – autor tekstu)

Wróć do artykułów...>>

linia
hedley©2009